free counters
Blog > Komentarze do wpisu

barokowy zawrót głowy

Z osiem lat temu rozpoczęłam wyszywankę, na którą wzór znalazłam w jakiejś włoskiej gazetce hafciarskiej. Zaprojektowano ją jednokolorowo, na czerwoną mulinę (nawet nie sprawdziłam jaką dokładnie). Ja nie dość, że wyszywałam muliną zmieniającą kolor, to jeszcze co trzydzieści krzyżyków inną... Uwieńczeniem tego "barokowego" pseudo dzieła jest to, że kanwa jest z gatunku mieniących się. Po wstępnych zachwytach nad rezultatem, doszłam do wniosku, że będzie to chyba największe hafciarskie okropieństwo, jakie zrobiłam. Obecnie, po wspomnianych ośmiu latach, zapałałam do wyszywanki miłością nagłą i ponowną... Nie zraziło mnie nawet to, że dawno temu zdążyłam ją poliniować jakimś flamastrem co to się miał łatwo sprać, a nie sprał się z innego haftu i to znacznie krócej na nim będąc... Wątpliwie jest więc czy z tego zejdzie... Do wyszywania ruszyłam ponownie.

Osiem lat temu było tak...

barok_01

barok_02

Stan obecny:

barok_03

Ciekawe na jak długo wystarczy mi zapału :-)

piątek, 04 września 2015, zyrafowo
Tagi: w wyszywaniu

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2015/09/05 09:52:03
Wow, wychodzi rewelacyjnie.
-
2015/09/06 10:23:36
Bardzo mi się podoba! Kończ, bo efekt może być ciekawy :)
-
2015/09/06 15:01:50
Bardzo jestem ciekawa efektu końcowego :)