Zakładki:
Blog Izy
Blog Pastelki Kraban
Blogi robótkowe
Blogi robótkowe włoskie
Blogi robótkowe zagraniczne
Przydatne
Strony Przyjaciół i Znajomych
Tu kupuję
Zaglądam, czytam, odwiedzam
Żeglowanie
free counters
RSS
czwartek, 31 grudnia 2009

Zrobiłam wczoraj kilka podkładek pod kubki - dzięki kursowi Gazyni

http://gazynia.blox.pl/html

Dziękuję bardzo! Gazyni podkładki wychodzą śliczne, moje natomiast wciąż jeszcze konkurują ze sobą nawzajem o to która najmniej jest koślawa...

Na podkładkach znalazły się takie oto hafty - niestety znów nie zapisałam z jakiego blogu są wzory :-(

podkladka 01

podkladka 02

podkladka 03

podkladka 04

podkladka 05

Wciąż świątecznie...

swiatecznie 2009_02

Serdecznie życzę Wszystkim wspaniałej zabawy sylwestrowej, aby pomogła optymistycznie powitać Nowy Rok, który niech będzie rokiem spełnionych marzeń i planów...i rokiem wielu ukończonych robótek :-)

Zapisałam się na Candy u:

Quilling, czyli co kręcą paluszki moje...

http://quillingowo.blox.pl/2009/12/Podsumowanie-i-Candy.html

 

Św. Mikołaj (czy też Gwiazdor :-) wciąż jeszcze krąży po mieście i miłośników kotów obdarował takimi oto kuchennymi ściereczkami. Wzory Mikołaj wziął z odwiedzanych blogów, jednak nie zapisał sobie jakich i niestety nie może natrafić na te wzory ponownie :-( i w związku z tym nie może także podać źródła, za co serdecznie przeprasza...

kot 01

 

kot 02

kot 03

kot 04

Do mnie Św. Mikołaj podrzucił -i to dwukrotnie!- kolejne prezenty, co upewnia mnie w przekonaniu, że musiałam być w tym roku wyjątkowo grzeczna :-) Muszę też przyznać, że różnorodność podarunków jest zaskakująca, a przy tym są one trafione (jeden prezent będzie nawet zatopiony, bo jest nim płyn do kąpieli). Św. Mikołaj dobrze wiedział o mojej słabości do cukierków miętowych w czekoladzie (aż dziwne, że doczekały zdjęcia...); zadbał też, by cytryna mogła stać w lodówce w odpowiednim naczyniu; dostarczył mi również komputerową grę (bodajże pierwszą w moim życiu...); a także kuchenną ściereczkę w owocowe motywy. Gumowy żółty jeżyk migocze diodami (chyba) przy potrząsaniu, a przybył do mnie jako coś odstresowującego. Mam też zawieszkę na telefon w kształcie bałwanka, imbirowy dżem oraz puszkę z herbatą.

prezenty 06

prezenty 07

prezenty 08

prezenty 09

Przypomniało mi się jak to dwa dni przed Wigilią poszłam na Halę Targową po jodłową gałązkę, przy okazji nabywając kilka kilogramów owoców i jeszcze parę "drobiazgów". Obładowana siatkami podążyłam w okolice stoisk z wieńcami i tam zapytałam o możliwość zakupu luźnej gałązki. Zagadnięta pani odesłała mnie do swojej koleżanki - na drugi koniec dość długiej lady. Powtórzyłam pytanie innej sprzedawczyni, na co ona gromko krzyknęła do tej pierwszej: "Mariolaaaaa! Pokaż pani gałązkęęęę!". Podreptałam więc spowrotem, gałązkę obejrzałam, po czym dostałam wskazówkę, by udać się do pani numer dwa, aby ta podała mi cenę. Jeszcze tylko kilka wędrówek wzdłuż lady i z gałązką zapakowaną w folię, ruszyłam do wyjścia. W nagrodę za cierpliwość i chyba za zręczność (nie postrącałam i nie pozrzucałam niczego) do zakupionej gałęzi dostałam jeszcze drugą malutką i trochę wymiętoszoną, ale i tak bardzo się przydała.

W samą Wigilię natomiast w domu Arkiszona nie było wody do godziny osiemnastej. Zabrakło jej ponad dobę wcześniej, przez co już zabite karpie myto w noszonej z hydrantu wodzie z ziemią... Przegotowywanie wody trwało strasznie długo, a nie wiadomo było, czy awaria w ogóle przed świętami będzie usunięta... Na szczęście zrobiono jakąś prowizoryczną naprawę i Wigilia po dwudziestej mogła się zacząć...

Boze Narodzenie 2009_04

Poniżej choineczka ze szkła, którą na moją prośbę sprowadziła pani z jednego ze sklepów w okolicach Watykanu. W tej sprawie odwiedzałam ową panią kilkakrotnie, aż ta w końcu podała mi numer swojego prywatnego telefonu, bym mogła z pytaniami o choinkę dzwonić. Wreszcie sama mnie powiadomiła, że po trzech miesiącach starań choineczkę udało się gdzieś namierzyć i czeka już na mnie w jej sklepie :-)

choineczka z Rzymu 01

choineczka z Rzymu 02

choineczka z Rzymu 03

wtorek, 29 grudnia 2009

Pod choinkę trafiła taka oto poszewka na poduszkę (wzór wzięłam z blogu:

http://haft.blox.pl/html )

kaczuszki 01

kaczuszki 02

Przed Świętami skończyłam wyszywać ozdobę na ręcznik dla kilkuletniej Paulinki, lubiącej kolor różowy, dinozaury i księżniczki. Trochę obawiałam się jak to wszystko będzie wyglądać razem, zwłaszcza wyhaftowane z kilku różnych wzorów, jednak chyba nie jest źle ;-) Dla jeszcze bardziej zwariowanego efektu, imię obszyłam błyszącą różowo-fioletową nitką, czego na zdjęciach dojrzeć się raczej nie da...

recznik dla Paulinki 01

recznik dla Paulinki 02

recznik dla Paulinki 03

Przedświąteczny Wrocław...

Wroclaw 2009_02

Wroclaw 2009_03

Wroclaw 2009_04

Wroclaw 2009_05

Pierniczki upieczone przez bratową Arkiszona :-)  Na jednym z nich widać napis: Aruś, a na kolejnym: Goka - jakim to imieniem byłam swego czasu nazywana przez kilkunastomiesięczną Wikusię

pierniki 01

Piernikowego bałwana -na tle zamarzniętej Odry- też musiałam pokazać ;-)

pierniki 02

Przywiezione z Rzymu owocowe szopki :-)

szopka 01

szopka 02

Świątecznie...

swiatecznie 2009_01

 

Zapisałam się na wymianę u Uli

 

 

wymianka u Uli

Zapisałam się na Candy u:

Kropka nad i (do Nowego Roku)

http://kropkinadi.blogspot.com/2009/12/prawie-jak-candy.html

Z papieru tworzone (do 31.12.2009)

http://scrapowe-pasje-nutki.blogspot.com/2009/12/kalendarzowe-candy-zapraszam.html

Anita's Kreative (do 31.12.2009)

http://anitas-creative-ecke.blogspot.com/2009/12/mein-1-candy.html

My little dream (do 31.12.2009)

http://mylittledreamliving.blogspot.com/2009/12/il-mio-primo-giveaway.html

Candy

Heavenly Paper Crafts (do 31.12.2009)

http://heavenlypapercrafts.blogspot.com/

Stamping with...(do 01.01.2010)

http://katharina1704.blogspot.com/2009/12/whiff-of-joy-advent-calendar-window-24.html

Crafty Makes (do 06.01.2010)

http://craftymakes.blogspot.com/2009/12/christmas-blog-candy-giveaway.html


poniedziałek, 28 grudnia 2009

Bardzo dziękuję za świąteczne życzenia i wszystkie dowody pamięci, jakie otrzymałam :-) W Święta odwiedziłam wprawdzie większość blogów w zakładkach, ale jakoś nie mogłam się zabrać za napisanie czegoś we własnym. Zrobione ostatnio zdjęcia sprawiły, że mój laptop stanowczo zażądał zwolnienia pamięci. W pewnym momencie odmówił współpracy przy kolejnym kolażu, a trzeba mu przyznać, że oburza się słusznie, przechowuje bowiem około dwudziestu tysięcy zdjęć, z którymi wciąż mam nadzieję zrobić porządek... Na razie owo robienie porządku polega głównie na tym, że dorzucam kolejne fotografie i jeszcze otwieram je w różnych programach.

O świątecznych dniach opowiem w następnym wpisie. Teraz kilka ujęć świątecznych dekoracji

Boze Narodzenie 2009_01

Boze Narodzenie 2009_02

Boze Narodzenie 2009_03

W początkach haftowania, jeszcze w Rzymie, wytworzyłam świeczkę, która wówczas wydawała mi się przepiękna, później natomiast spojrzałam na nią tak krytycznie, że na prawie trzy lata powędrowała do szuflady. Znalazłam ją przy okazji szukania świątecznych wzorów i pomyślałam, że może jednak warto do czegoś ją zużyć. Straszenie kogoś tą świeczką w ramach wysłania mu z nią świątecznej kartki nie wchodziło w grę, ale świeczka oprawiona w coś ładnego, mogłaby się prezentować nieźle. Zakupiłam więc poszewkę na poduszką i trochę taśmy z kanwą i wyszło coś takiego... Oczywiście nie pomyślałam, by świeczkę przed przyszyciem wyprać :-(

poduszka ze swieczka 01

poduszka ze swieczka 02

Jeden z przygotowanych przeze mnie prezentów świątecznych. Arkiszonem zowie czasem Arka jego bratowa :-)

Arkiszon 01

Arkiszon 02

Arkiszon 03

Poniżej prezenty, które dostałam od Gwiazdora (bądź Gwiazdki, Aniołka czy Śnieżynki :-)

Pierwszy przybył z Rzymu w wielkiej bąbelkowej kopercie

prezenty 01

A te znalazłam pod choinką we Wrocławiu. Proszę o zwrócenie uwagi na podpis - Gwiazdor uznał, że byłam grzeczna :-). Przyniósł mi pasjonujące lektury (jedną z filmem w dodatku), które mogę czytać przy blaskach świecy z diodami, ubrana w piękną piżamę. W przerwach natomiast przegryzać żelki bądź czekoladki z alkoholem...

prezenty 02

prezenty 03

prezenty 04

Otworzony na końcu prezent oszołomił mnie nieco. Przed kilku laty długo nie chciałam dać się namówić na to, bym miała własny telefon komórkowy, uległam dopiero, gdy stało się to po prostu koniecznością, a kupowany w Rzymie aparat (nowy!) był drogi i już dość archaiczny. Służył jednak dobrze, budził mnie po włosku, można go było nawet bezkarnie nadepnąć, co mi się czasem zdarzało (to nie to, co okulary, które po czymś takim natychmiast się wygięły ;-). Ostatnio jednak wybrzuszyła się klawiatura, a dodatkowo zaczęła z niej schodzić ochronna folia, a także farba. Ponadto sam wygląd tego telefonu nasuwał skojarzenie, że to jakiś pierwowzór znanych dzisiaj komórek... Od jakiegoś czasu myślałam już nawet o jego wymianie, ale Gwiazdor mnie uprzedził... W tajemnicy dowiedziałam się, że za nowym nachodził się i naoglądał, a nabył go po konsultacjach i przemyśleniach. Jeszcze raz dziękuję! :-) Nowy jest tak śliczny, że z poprzednim rozstaję się bez żalu, chociaż przyzwyczaiłam się, że rano informował mnie która jest godzina :-)

Tutaj zdjątko dla porównania

prezenty 05

Gwiazdor przyniósł mi także ręcznie zrobionego aniołka (a może podrzucił go nawet sam Aniołek?)...

aniolek od Moniki 01

Różne szczególiki aniołka

aniolek od Moniki 02

 

sobota, 19 grudnia 2009

Już od dłuższego czasu zajmowałam się produkcją breloczków, które dołączyć miały do niektórych bożonarodzeniowych kartek i prezentów. Dwa udały się do Włoch, a reszta rozeszła po Polsce. Ostatni utknął u mnie, ponieważ zaginęła gdzieś przykrywka breloczka - mam nadzieję, że jeszcze przed świętami się znajdzie.

Poniżej widać różnicę pomiędzy kwiatkiem wyszytym na kanwie osiemnastce i czternastce.

kwiatki 06

brelok 06

brelok 07

Wrocławski rynek jeszcze przed "nastaniem" śniegu

Wrocław 2009.12_01

Ja też pokażę kartki, które powyklejałam, a właściwie to pokażę jak trzy - cztery kartki przerobiłam na jedną... Z ekonomicznego punktu widzenia sensu to pewnie nie ma żadnego, ale ile przy tym zabawy było... i bałaganu też!

kartki BN 2009_01

Poszczególne kartki ze wszystkich (czterech) stron :-)

kartki BN 2009_02

kartki BN 2009_03

kartki BN 2009_04

kartki BN 2009_05

Kilka wspomnień z wycieczki do Drezna przed dwoma tygodniami

Drezno 08

Drezno 09

Drezno 10

Zapisałam się na Candy:

Kolory (do 20.12.2009)

http://jedit-kolory.blogspot.com/2009/12/ogaszam-candy.html

Babsis – Ideenwelt (do 20.12.2009)

http://babsis-ideenwelt.blogspot.com/2009/12/geburtstag-und-100ster-blogbeitrag.html

Perle & vaniglia (do 22.12.2009)

http://www.perlevaniglia.com/2009/12/blog-candy-di-natale.html

SzmatkaŁatka (do 24.12.2009)

http://szmatkalatka.blox.pl/2009/12/Candy-candy-cukierki-rozdaja.html

 

A sklep Szmatki Łatki już mnie kusi :-)

http://www.szmatkalatka.pl/

 

 

La fiaba della creatività (do 24.12.2009)

http://lafiabarussa.blogspot.com/2009/12/candy-blog-per-natale.html

Robótki Katarzynki (do 25.12.2009)

http://robotkikatarzynki.blog.onet.pl/CANDY-CANDY-CANDY-CANDY,2,ID396258338,n

niedziela, 13 grudnia 2009

Na blogu http://ancsanaplo.blogspot.com/search/label/free%20chart natknęłam się na piękny schemat serca i wyhaftowałam je po swojemu. Serce jest już na poduszce u Marchewki, podobnie jak anioł ze wzoru również znalezionego w internecie, ale w żaden sposób nie mogę sobie przypomnieć gdzie... :-(

serce 01

serce 02

serce 03

poduszka z aniołem 01

poduszka z aniołem 02

Tydzień temu razem z Kroyem jedliśmy w Niemczech w towarzystwie niemiecko-libańsko-macedońsko-polskim taką oto kolację :-)

kolacja

Nocować mieliśmy pod Dreznem i gdy Kroy zadzwonił, by potwierdzić rezerwację  i powiedzieć, że przyjedziemy około godziny dwiedziestej trzeciej, okazało się, że gospodarze też zjawią się mniej więcej o tej porze, a dla nas przykleili na drzwiach kartkę z informacją, że nie ma ich w domu, więc żebyśmy sobie otworzyli drzwi... kluczem przyczepionym do owej kartki. I tak rzeczywiście było. Powiedziano nam później, że dotąd nigdy nie mieli tam żadnych kłopotów z Polakami - co było bardzo miło usłyszeć. Natomiast sam pomysł wywieszenia na zewnątrz klucza jest raczej zadziwiający...

Następnego dnia na przedświątecznym jarmarku zjedliśmy w Dreźnie pieczone kasztany

kasztanki

I dużo zwiedzaliśmy, oglądając też muzeum porcelany

Drezno 04

Drezno 05

Drezno 06

Drezno 07

Zapisałam się na Candy:

Moje kreacyjki (do 15.12.2009)

http://mojekreacyjki.blogspot.com/2009/11/moje-pierwsze-candy-materiaowe.html

do 15.12.2009

http://migdalowomi.blogspot.com/

 

wtorek, 08 grudnia 2009

Św. Mikołaj dowiedział się, że Kroyowi bardzo brakuje podstawki pod kubek z gorącą herbatą, toteż przyniósł mu taką

kaczuszka w dzbanku 01

kaczuszka w dzbanku 02

Okazało się, że również ja byłam na tyle grzeczna, że Św. Mikołaj przyszedł i do mnie - w dodatku dwukrotnie. Najpierw w nocy, którą to razem z Kroyem spędziliśmy w Dreźnie. Wówczas podrzucił mi gorzką czekoladę z liściem mięty, lukrecję w polewie oraz dwa pudełka pianki bananowej w czekoladzie. Jako, że parę godzin wcześniej zakupiłam kilogramowe opakowanie żelek (w tym także z lukrecją oczywiście!), mam zapas słodyczy na najbliższy tydzień ;-)

prezent

Po powrocie do domu zastałam wiszący na klamce mojego pokoju drugi prezent od Św. Mikołaja. Tym razem był to adresownik oraz igielnik.

Przypomniało mi się jak to kilka lat temu, kiedy mieszkałam jeszcze z Pastelką Kraban, szóstego grudnia o godzinie szóstej rano (a była to sobota) obudził nas hałas spadających szklanych przedmiotów. Właściwie to najpierw coś huknęło, później brzęknęło, następnie zaś rozległ się długi gwizd... Zarówno ja, jak i Pastelka Kraban, w piżamach, rozespane i wystraszone wybiegłyśmy ze swoich pokoi i popędziły do kuchni, najwyraźniej bowiem działo się tam coś niepojętego. Na podłodze leżały doniczki, niektóre potłuczone, a ulubiony mój wazonik dotąd stojący na parapecie, był już w proszku. Nieużywane i -jak się zdawało- na dobre zatrzaśnięte okno, otworzone było na całą szerokość... Dobrze jeszcze, że miało obydwie szyby! Jako, że na klamce każdego z pokoi wisiał prezent, od razu domyśliłyśmy się, że to Św. Mikołaj wszedł do nas z może nieco większym niż zamierzał rozmachem...

W tym roku Św. Mikołaj wcale mnie nie nastraszył, a rano razem z Kroyem zjedliśmy pyszne śniadanko w takiej oto scenerii

sniadanie

A później zwiedzaliśmy Drezno

Drezno 01

Drezno 02

Drezno 03

A tutaj zdjęcie tego, co na szybie przystanku autobusowego namalował mróz (polski :-)

mroz

środa, 02 grudnia 2009

Do poprzedniego wpisu chciałam jeszcze dopowiedzieć, że chociaż na urodzinowej imprezie Szczepana wręczyłam Jubilatowi niewłaściwy prezent, to jednak przynajmniej nie siedziałam na urodzinowym cieście ;-). Tego ostatniego dokonał Kroy -przysiadł wprawdzie tylko na kawałku, ale spodnie były do przebrania i całe szczęście, że miał przy sobie zapasowe. :-))

A taki Prosiaczek, wśród pszczółek i kwiatów, jest już u Marchewki.

Prosiaczek 01

Prosiaczek 02

Prosiaczek 03

Kwiatuszków kilka...

kwiatki 05

kwiatuszek

...tak "skończyło"...

brelok 04

brelok 04

brelok 05

Zapisałam się na Candy u:

Belles'n Whistles

http://bellesnwhistlesstamps.blogspot.com/

Live it - Scrap it!(do 03.12.2009)

http://liveitscrapit.blogspot.com/2009/11/nillas-christmas-blog-candy.html

Christmas Card Giveaway by Jennifer Mayer (do 04.12.2009)

http://christmascardgiveaway.blogspot.com/2009/10/christmas-blog-card-giveaway.html

Crafty Makes (do 04.12.2009)

http://craftymakes.blogspot.com/2009/11/little-whiff-of-joy-blog-candy-give.html