Zakładki:
Blog Izy
Blog Pastelki Kraban
Blogi robótkowe
Blogi robótkowe włoskie
Blogi robótkowe zagraniczne
Przydatne
Strony Przyjaciół i Znajomych
Tu kupuję
Zaglądam, czytam, odwiedzam
Żeglowanie
free counters
RSS
środa, 30 czerwca 2010

Moja przygoda z haftem krzyżykowym zaczęła się od takiej właśnie żyrafy...

zyrafa Magdy

Dostałam ją w prezencie od Madzi z Krakowa, gdy przyjechałam do niej w odwiedziny. Żyrafa nawiązywała do mojego przezwiska, na męża Magdy -jak twierdził- spojrzała, mnie oczarowała od pierwszej chwili... Podczas odwiedzin w Krakowie "zaraziłam się" od Magdy pasją hodowania z pestki egzotycznych roślinek. Zasadziłam cytryny, pomarańcze, awokado, mango, a nawet karambolę, która wygądała jak maleńka akacja, jednak szybko zmarniała. Awokado natomiast wyrosło na ponad metr i trzymało się lat kilka.

Haft krzyżykowy musiał poczekać na mój wyjazd do Włoch. Na moją prośbę Magda podesłała tam kanwę, muliny i kilka wzorów, które zaczęłam wyszywać, posiłkując się zasłyszanymi instrukcjami. Tak to się właśnie zaczęło... Mieszkałam wtedy niedaleko Panteonu i wyszywając wielkanocne motywy, zerkałam sobie przez okno na zabytki Wiecznego Miasta...

 

Zapisałam się na Candy u:

Centrum Hobbystyczne DECOU

http://blog.decou.pl/2010/06/urodzinowo-urodzinowo.html

Candy

Szycie Uli

http://szycieuli.blogspot.com/2010/06/zapraszam-na-candy.html

Candy

Odskocznia Jutki

http://odskoczniajutki.blogspot.com/2010/06/candy-u-jutki-losowanie-1-lipca.html

Candy

Chwile z haftem xxx

http://ulaihaft.blogspot.com/2010/06/candy-urodzinowe-zapraszam.html

Candy

Tina's Kreativblog

http://tina46klix.blogspot.com/2010/06/blog-candy.html

Candy

Lala's World

http://lalasworldblog.blogspot.com/2010/06/5000-hits-blog-candy.html

Candy

Crafty Goings On

http://charmedcrafts.blogspot.com/

Candy

wtorek, 29 czerwca 2010

W sobotę wyszywałam taki oto -dawno już obiecany- prezent dla koleżanki

latarnia morska_01

latarnia morska_02

Aniołek, którego dostałam pod choinkę, nieco "zarósł" ostatnio...

Bluszcz, który go oplata, kiedyś zaatakowany został przez szkodnika. Udałam się do ogrodniczego sklepu o nazwie "Kwiaton" i poprosiłam o coś przeciwko wrzecionkowi. Pracownicy "Kwiatona" zrobili wielkie oczy i powiedzieli: "Chyba przędziorkowi"... Wrzecionek czy przędziorek... środek, który doradzili, okazał się skuteczny!

aniolek

 

Kompozycja wczoraj sfotografowana u Arkiszonika. Nie uważał tego za temat do zdjęcia, ale przecież...

kompozycje_01

...czasem na człowieka i skórka z pomarańczy pięknie spojrzy...

kompozycje_02

... albo ściana zagra światłem

kompozycje_03

Poniżej działkowe zdjęcie Pastelki Kraban

kompozycje_04

Zapisałam się na Candy u:

Hobbyvita

http://hobbyvita.blogspot.com/2010/05/mein-erstes-blog-candy.html

Candy

Robótki Eli

http://ella0591.blogspot.com/2010/06/candy-u-mnie.html#links

Candy

Ellephantastic Blog

http://ellephantasticcardsandcrafts.blogspot.com/

Candy

Mienekescrap

http://mienekescrap.blogspot.com/2010/06/blogcandy.html

Candy

LO LO's Craft Corner

http://lolo612.blogspot.com/2010/06/birthday-blog-candy.html

Candy

Marley's Scrapcards

http://scrapping-marley.blogspot.com/2010/05/candy.html

Candy

 

niedziela, 27 czerwca 2010

W ubiegłym tygodniu Arkiszonik zdał praktyczny egzamin na sternika jachtowego, obecnie najprawdopodobniej zaliczył również teoretyczny. Otwiera to przed nami możliwości morskich podróży, które w moim przypadku ograniczały się dotąd do kilkugodzinnych rejsów pasażerskimi statkami wycieczkowymi...

Arkiszon dostał ode mnie taki oto ręcznik. Od razu zauważył, że osoba z Neptuna (kapitan chyba) wzywa pomocy... Nie o to mi chodziło...taka byłam zadowolona ze znalezienia odpowiedniej do okoliczności taśmy, że nawet nie przyjrzałam się przesłaniu jakie ona niesie...

recznik sternika_01

recznik sternika_02

Na miejsce dotarła kolejna urodzinowa kartka

kartka 13

kartka 14

I kolejne zdjęcia kwiatków

wiosna_42

wiosna_43

Zapisałam się na Candy u:

Tymczasem

http://tymczasem-maja71.blogspot.com/2010/06/rocznicowe-candy-tymczasem.html

Candy

Artdogs

http://artdogz.blogspot.com/2010/06/candy-stempel.html

Candy


Wenymade&all things crafty

http://wendymade.blogspot.com/2010/06/thank-you-candy_9946.html

Candy

Pasjoneria

http://pasjoneria.blogspot.com/2010/06/candy-czerwcowe.html

Candy

Kraftylady Cards

http://x-stitchandmore.blogspot.com/2010/06/june-blog-candy.html

Candy

http://natashikk.blogspot.com/2010/05/blog-post_30.html

Candy

Art from the Heart

http://leiphartonart.blogspot.com/2010/06/blog-candy-reminder.html

Candy


sobota, 26 czerwca 2010

Motylki z wymianki są już u mnie...piękne!!! Musiałam powstrzymać ciekawość i zaczekać z otworzeniem folii do czasu zrobienia zdjęć, chciałam bowiem pokazać jak starannie i ładnie było wszystko opakowane. Od razu natomiast wypiłam kawy z saszetek, więc na fotografie się nie załapały...

motylki_01

motylki_02

motylki_03

I wszystko razem już po odpakowaniu...

motylki_04

motylki_05

Pod wrażeniem jestem wielkim! Motylki przyfrunęły wielką chmarą i do tego w towarzystwie przemiłego listu :-)

Zaciekawiło mnie bardzo wypełnienie poniżej saszetki. Czyżby był w niej rumianek?

motylki_06

Przesyłkę dostałam od

http://konkata.blogspot.com/

Jeszcze raz bardzo dziękuję!

 

U mnie powstała kolejna telefoniczna mysz, różniąca się od poprzedniej kilkoma szczegółami :-) Telefonu natomiast oczekuje ona z takim samym utęsknieniem...

telefoniczna mysz_04

A na asfalcie spotkałam taki oto serce...

na asfalcie

Dziękuję za wszystkie pochwały mojego skarpetkowego worka. Okazało się, że zapotrzebowanie na tego typu rzecz jest bardzo duże...

W Zaciszu Wyśnionym wygrałam książkę!

Zapisuję się na kolejne Candy:

Nickys kleine Bastelecke

http://nickyskleinebastelecke.blogspot.com/2010/06/mein-1-blogcandy.html

Candy

Yvon's Scrap Idee

http://yvonnescrappage.blogspot.com/

Candy

Zamotana Lacrima

http://zamotanalacrima.blogspot.com/2010/06/candy-po-raz-3.html

Candy


czwartek, 24 czerwca 2010

Chociaż ze skarpetkami nie zawsze bywa tak... ;-)

koziol_01

...to jednak mają one tendencję do trafiania do pralki pojedynczo. Taka czysta osamotniona skarpetka czeka sobie później na drugą od pary, a kiedy ta również przejdzie proces prania ;-), wówczas bywa, że pierwszej już nie ma... Pomyślałam więc, że trzeba uszyć worek, do którego -zamiast do kosza na pranie- wrzucane by były wyłącznie skarpetki. Worek stał się prezentem dla Arkiszona, ale taki sam zamierzam uszyć sobie oraz kilku osobom, które chęć posiadania takiegoż worka już zgłosiły. Najpierw powstała myśl przewodnia...

koziol_02

koziol_03

Jako, że o szyciu bladego pojęcia nie mam, skorzystałam więc z kursu Gazyni :-))) i wyszło i mi coś takiego

worek na skarpetki_01

worek na skarpetki_02

Pomyliłam się na ostatnim etapie i wstążki zamiast na zewnątrz, przeciągnęłam w środku, przez co górna część worka się wywija, pokazując podszewkę w biedronki...

worek na skarpetki_03

Wystawowy kot ponownie zmienił ułożenie i lekturę

wystawa_06

Wspomnienie wiosny...

wiosna 2010_39

wiosna 2010_40

wiosna 2010_41

Zapisałam się na Candy u:

Po prostu karteczki

http://gosiasalamon.blogspot.com/2010/05/czas-na-candy.html

Candy

My little dream

http://mylittledreamliving.blogspot.com/2010/05/giveaway-birthday.html

Candy

CRAFTY CHRIS

http://christinesplace-christine.blogspot.com/

Candy

Chatka PICZIKATA

http://mojeotoczeniemojdom.blogspot.com/2010/05/zapraszam-na-moje-pierwsze-candy.html

Candy

Scrappin Challenge blog

http://scrappinchallengeblog.blogspot.com/

Candy

Zacisze wyśnione...

http://zacisze-wysnione.blogspot.com/2010/06/373-konkurs-nr-28.html

Candy

 

poniedziałek, 21 czerwca 2010

Domek, wyhaftowany jeszcze w Rzymie, kiedyś już pokazywałam, ale ostatnio zmienił on ramkę i powędrował dalej :-)

domek_01

domek_02

Do domku dołączona była urodzinowa kartka

kartka 12

Natomiast bałwanek, również "dzieło" rzymskie, nie ujrzał dotąd światła dziennego, to znaczy internetowego, bo dzienne to owszem - wisiał już sobie w charakterze świątecznej ozdoby. Ramkę Jadzia wycięła mu z opakowania po ciastkach...

balwanek

Czerwcowe róże we Wrocławiu...

wiosna 2010_35

wiosna 2010_36

wiosna 2010_37

wiosna 2010_38

Zapisałam się na Candy u:

Passione For Crafts

http://passionforcrafts.blogspot.com/2010/06/special-mid-week-magnolia-candy.html

Candy

Mijn kaartenhoekje

http://mijnkaartenhoekje.blogspot.com/2010/06/zoals-beloofd-candytime.html

Candy

Couleurs et fanraisies

http://couleursetfantaisies.blogspot.com/2010/06/50-50-50-c-n-d-y-50-50-50-c-n-d-y-50-50.html

Candy

Scrappingann

http://scrappingann.blogspot.com/2010/06/candy-bij-75-volgers.html#comment-form

Candy

Ja kobieta

http://moteczek.blox.pl/2010/06/Wielkie-ucztowanie-z-okazji-4-urodzin-blogu.html

Candy

niedziela, 20 czerwca 2010

Telefoniczna mysz jest na miejscu swego prezentowego przeznaczenia, więc mogę już zamieścić jej zdjęcia. Oto ona zaraz po wyszyciu, wypraniu i wyprasowaniu

telefoniczna mysz_01

Tutaj zyskała już praktyczne przeznaczenie - jako etui na telefon komórkowy (według pomysłu Jadzi)

telefoniczna mysz_02

Teraz można już przysiąść i czekać aż ktoś zadzwoni... ;-)

telefoniczna mysz_03

Razem z myszką powędrowała żaba na kartce

kartka z zaba

Ostatnio sporo jeździłam po mieście, a chociaż głównie w celach "dentystycznych", to przy okazji odkryłam dwa fantastyczne sklepy z odzieżą używaną. Jako, że bardzo tanio kupiłam tam zarówno ładne ubrania, jak i piękne tkaniny, obawiam się moich częstych wizyt w owych lumpeksach... Zawsze to jednak przyjemniej, gdy człowiek wraca do domu nie tylko z rozwierconym zębem, ale i obrusem, spódnicą w kwiatki, oraz zasłoną, która docelowo nie wiadomo jeszcze czym będzie ;-)

materialy_01

materialy_02

materialy_03

Wczoraj razem z Desernikiem (czyli Jadzią) upiekłyśmy ciasto, które w przepisie miało być czekoladowo-kasztanowe i zawierać tylko dwie łyżki mąki. Trzymałyśmy się receptury dość ściśle, tylko zamiast kasztanów wrzuciłyśmy do ciasta orzechy, na szczęście zakalec, jaki powstał, wyszedł bardzo smaczny, chociaż może mało fotogeniczny...

ciasto czekoladowo-orzechowe

Róża sfotografowana w ubiegłym tygodniu na Psim Polu

wiosna 2010_34

Zapisałam się na Candy u:

Scrappinghome (do 20.06.2010)

http://scrappinghome.blogspot.com/2010/06/blog-candy.html

Candy

Asica-srap

http://asica-scrap.blogspot.com/2010/06/zapraszam-na-candy-z-okazji-setki.html

Candy

Blog Candy di una notte di mezza estate

http://lo9883.splinder.com/post/22697749/blog-candy-di-una-notte-di-mezza-estate

Candy

Hobby Paleis

http://hobby-paleis.blogspot.com/2010/05/verjaardagscandybirthday-candy.html

Candy

Asiulkowo

http://asiulkowo.blogspot.com/2010/06/candy-urodzinowe-serduszkowe.html

Candy

Scrapbooking Rudlis

http://papierowaobsesja.blogspot.com/2010/05/wiosenne-sodkosci-u-rudlis-candy-blog.html

Candy

Zapisałam się także na wakacyjną wymiankę

http://obsesjakasiulka.blogspot.com/2010/06/wymianka-wakacyjna.html

wymianka

środa, 16 czerwca 2010

Wpadłam na moment, by pokazać bąbelkową rybę :-)...

babelkowa ryba_01

babelkowa ryba_02

...urodzinową kartkę dla Cioci

kartka 07

kartka 08

kartka 09

...oraz -jak go nazwała Babcia Vilemoo- Antykota, który od ostatniej fotografii zmienił pozycję i książki, na których śpi...

wystawa_04

wystawa_05

 

Zapisałam się na Candy u:

My Paper Adventures (do 19.06.2010)

http://mypaperadventures.blogspot.com/2010/05/celebrating-my-2nd-year-of-blogging.html

Candy

Passion For Crafts (do 18.06.2010)

http://passionforcrafts.blogspot.com/2010/06/some-saturday-sweetness.html

Candy

Tagi: kartki koty
23:08, zyrafowo
Link Komentarze (1) »
sobota, 12 czerwca 2010

Moja paczuszka z Wymianki z Motylem w Tle dotarła już na miejsce i można o tym poczytać tutaj :-)

http://agu-sia.blogspot.com/2010/06/przyfruney-do-mnie-motylki.html

Przesyłka zawierała różne drobiazgi...

wymianka motylkowa_01

...również tematyczne, tzn. motylkowe...

wymianka motylkowa_02

wymianka motylkowa_03

Motyl był na kartce

kartka z motylkiem_01

kartka z motylkiem_02

...i na ręczniku też był, nawet dwa, chociaż na pierwszy rzut oka może trudno je  dostrzec. Najważniejsze, że ręcznik się spodobał i to tak bardzo, iż ma nie być używany, tylko wywieszony do podziwiania. To wielki zaszczyt dla mnie, owego ręcznika, owiec i oczywiście motyli! :-)

wymianka motylkowa_04

wymianka motylkowa_05

Przed umieszczeniem na ręczniku owce miały sesję zdjęciową, z której prezentuję dwa ujęcia

wymianka motylkowa_06

wymianka motylkowa_07

W czwartek miałam imieniny, których właściwie nie obchodzę, więc zostałam bardzo zaskoczona prezentami od Arkiszona i jego rodziny. Dostałam coś dla ciała (w dwóch wersjach: czosnkowej i kokosowej), coś dla ducha, coś dla zdrowia, coś pod prysznic oraz coś na głowę (różowy turban!)

 

turban

prezenty imieninowe_01

prezenty imieninowe_02

Zapisałam się na Candy u:

Scrap-Maria (do 12.06.2010)

http://scrap-maria.blogspot.com/2010/05/blog-post_21.html

Candy

Blog sklepu Kreatywny Zakątek (do 13.06.2010)

http://kreatywny-zakatek-pl.blogspot.com/2010/06/candy.html

http://www.kreatywny-zakatek.pl/

baner

Candy

 

 

środa, 09 czerwca 2010

W tym tygodniu nadałam obie paczuszki z mojego małego losowania oraz przesyłkę z wymianki z motylkiem w tle, o zapisaniu się na którą chyba nawet nie wspominałam. Załapałam się zresztą w ostatniej chwili :-)

Ostatnio skończyłam i oprawiłam prezencik dla Jasia, synka mojej przyjaciółki

Jas_01

Jas_02

Jas_03

Zrobiłam imieninową kartkę :-)

kartka 06

Poniedziałek zaś zaczęłam od przygód, będących kontynuacją zeszłotygodniowych historii z zębem. Od szóstej rano stałam w umówionym miejscu, czekając na kolegę, z którym zazwyczaj jeżdżę do pracy, a gdy godzina robiła się coraz późniejsza, zaś kolegi nie było widać, rozpoczęłam wydzwanianie na jego komórkę. Telefonu nikt nie odbierał, co zaniepokoiło mnie jeszcze bardziej. Po dodzwonieniu się do kogoś z działu, w którym ów kolega pracuje, dowiedziałam się, że w pobliżu miejsca, w którym tak wytrwale czekam, owszem, przejeżdżał on będzie, ale dwie doby później, jest bowiem na urlopie... Od samego kolegi dowiedziałam się dzisiaj, że wydzwaniałam do niego do Włoch, w dodatku na telefon, który parę godzin wcześniej zagubił...dlatego właśnie nie odebrał.  W każdym razie tydzień rozpoczął się od nerwowej próby zorganizowania dojazdu zastępczego, co w zestawieniu z rzadkim kursowaniem autobusów i odległością rzędu kilkudziesięciu kilometrów, proste nie było, na szczęście zabrał mnie ktoś, kto tydzień z kolei zaczął po prostu od zaspania :-) Okazało się później, że kolega, z którym jeżdzę, wysłał wiadomość o urlopie, ale że w środę wyszłam z pracy wcześniej (by pojechać do dentysty), nie miałam szans jej przeczytać.

Dzisiaj dentystkę odwiedziłam ponownie, a później miałam wielką radość z odkrycia niedaleko gabinetu sklepu z używaną odzieżą, gdzie nabyłam trzy zasłony i dziecięcą poszewkę z zamiarem przerobienia tego na wiele innych rzeczy. Kupiłam też kuchenny fartuch w grzybki oraz niebieski obrus - te z kolei planuję ozdobić haftami...

Na zakończenie wystawa jednego z wrocławskich antykwariatów :-)

wystawa_01

wystawa_02

wystawa_03

Zapisałam się na Candy u:

Crystal's Crafty Creations (do 10.06.2010)

http://crystalkbk.blogspot.com/2010/05/my-blogaversary-candy.html

Candy

Świat Arteterapii (do 13.06.2010)

http://muzajo.blox.pl/2010/05/Moje-pierwsze-candy.html

Candy


sobota, 05 czerwca 2010

Żeglowanie miało miejsce w ubiegłą sobotę...a właściwie bardziej było to wiosłowanie, wiatr bowiem nie wiał prawie wcale... Lubię wiosłować, więc podobało mi się bardzo, pomimo braku możliwości przypomnienia sobie jak to się pod żaglami pływa. Dobrze, że w ogóle udało nam się jacht wypożyczyć... i to dzięki Arkiszonikowi, który jako jedyny z wszystkich (trzech) posiadaczy patentów pomyślał o tym, żeby ów patent zabrać ze sobą. Gdyby nie wziął, wówczas moglibyśmy zrobić tylko takie zdjęcia...i zabrać się w drogę powrotną...

zeglowanie_01

zeglowanie_02

zeglowanie_03

Rankiem otoczenie było bardzo spokojne i woda również. Otoczenie się później nieco ożywiło, woda jednak pozostała spokojna do końca. My przyszykowaliśmy Orkę (tzn. Arkiszon i Grzesiek zajęli się jachtem, a ja zdjęciami :-)

zeglowanie_04

Artykuły na śniadanie na wodzie zostały przywiezione z Wrocławia

Candy

zeglowanie_07

Tutaj wyraźnie widać, że wiatr mocno dmuchał ;-)

zeglowanie_05

Poniższa katka wyruszyła w drodę już dawno temu i mam nadzieję, że w drodze do USA nie będzie okrążać świata, jak to bywało z jej poprzedniczkami. Jeden list szedł ponad rok, stracił wszystkie znaczki, za to opieczętowany został bardzo egzotycznymi stemplami. Nie wiadomo do dziś dlaczego "odwiedził" akurat takie kraje i nie wiadomo jak to się stało, że następnie w ogóle doszedł do miejsca przeznaczenia...

kartka 04

kartka 05

Zapisałam się na Candy u:

Marianne's Craftroom (do 05.06.2010)

http://mariannescraftroom.blogspot.com/2010/05/joy-of-giving.html

Candy

Tamminnie's Designs (do 05.06.2010)

http://tamminniesdesigns.blogspot.com/2010/05/i-have-some-goodies-to-give.html

Candy

AnMaCreatief

http://anmacreatief.blogspot.com/

Candy

HobbyVision Design Team (do 07.06.2010)

http://hobbyvisiondt.blogspot.com/

Candy

IRIS BEARS

http://iris-bears.blogspot.com/2010/05/blog-post_20.html

Candy

Bits and Pieces (do 07.06.2010)

http://jessicana-bitsandpieces.blogspot.com/2010/05/just-little-candy.html?showComment=1274867838438_AIe9_BFz-kDRoVI1gGtXtIU3QAnXEMFyzER1xf4vg9vqa9N6fAcgx2Ns96yJCjEzq62rRqpX2vUJpzLnmaLJMmSqKxdkwF0YwB04QBOaeAgglJB4q803kU4R2c1zPff3XiR7RZAewnB_pjGP4KqEq0snsXXRm4MaFBh2LaNkXZFhSIYLeWEFya3GBMDifF2Qw0bM-lz72XdvI0JCMepPtyaCdT4ZlEck9YBUF_xqg4UAiKHXAjRcDXI#c7052411441141857246

Candy

 


piątek, 04 czerwca 2010

Wiadomość z ostatniej chwili :-)

Korzystając z wolnego dnia, skopiowałam sobie komentarze z całego bloga i wśród osób, które zamieściły ich największej, wylosowałam dwie, które dostaną ode mnie małe paczuszki :-)

Są to:

vilemoo2005 (która ponoć nie ma szczęścia w losowaniu :-)

http://vilemoo.blox.pl/html

i xgalaktyka

http://xgalaktyka.blox.pl/html

Proszę o przesłanie adresów na 197803@wp.pl

Przybyło nieco krzyżyków w koszu z kwiatami. Pojawiłoby się ich więcej, gdybym nie musiała ślęczeć na nieczytelnym wzorem, porównując odcienie koloru zielonego i czerwonego z legendą, wzorem, haftem oraz niezbyt wyraźnym zdjęciem gotowej pracy... która zawiera w dodatku elementy, na wzorze nieobecne...

kosz z kwiatami 04

Ze zdjęcia jednego z moich większych haftów zrobiłam ostatnio taką oto kartkę

kartka 01

Pozostałe efekty kartkowych prób...

kartka 02

kartka 03

W zeszły piątek niespodziewanie załapaliśmy się z Arkiszonem na wieczorne wyjście do opery, w sobotni ranek zaś pojechaliśmy nad wodę (o czym będzie w kolejnym wpisie). Miałam zamiar natychmiast wstawić zdjęcia z żeglowania, ale okazało się, że nie ma połączenia z internetem... Mam już spore doświadczenie w zgłaszaniu tego typu usterek u "operatora". Zgłoszenia te miały dotąd podobny schemat i podobny finał. Najpierw było długie oczekiwanie na połączenie z konsultantem, które to oczekiwanie denerwowało mnie podwójnie, jako że na jedyny dostępny numer stacjonarny dzwoniłam z komórki. Oczekiwanie na połączenie było próbą cierpliwości, po nim zaś następowały próby udowadniania mi, że internetu nie ma, ponieważ - w zależności od pomysłowości konsultanta- zmieniłam kartę sieciową albo graficzną, zepsuł mi się komputer albo router albo wszystko naraz, lub też źle wpięłam kabel, albo kabel nie działa... a w ogóle to najlepiej, żebym zamiast zajmować się sprawą zepsutego internetu, zajęła się wpisywaniem komend podawanych mi przez konsultanta, o ile nadal mam z nim jeszcze połączenie i nic mnie w trakcie rozmowy nie trafiło... Internet pojawiał się zaraz po tym, jak prosiłam o przysłanie do mnie informatyka... Za każdym razem przekonywałam się o niezwykłej skuteczności samej takiej prośby, ale jej zgłoszenie musiał poprzedzać koncert pytań i pomysłów. Po czym internet naprawiał się sam i to prawie natychmiast...

Tym razem moje zgłoszenie awarii przyjmowała pani, z którą rozmowa wymagała informatycznej wiedzy, popartej jeszcze anielską cierpliwością. Uznałam, że jedyną osobą, łączącą obie te cechy, jest Magnes. Magnes już nieraz ratował mnie w komputerowych "przypadłościach", i teraz na szczęście zadeklarował taką możliwość, ale z powodu zepsutej przerzutki w rowerze -którym się po mieście porusza- przełożył przyjazd na wtorek. Był to akurat Dzień Dziecka i w południe dostałam zaproszenie na małe przyjęcie do Arkiszonkowej rodziny. Uczestnicy owego przyjęcia skompletowali się akurat w chwili, w której ja musiałam wychodzić. Nie zdążyłam wprawdzie zjeść niczego, co zostało przygotowane, ale dostałam taki oto słodki prezent :-)

prezent z okazji Dnia Dziecka 01

prezent z okazji Dnia Dziecka 02

W czasie gdy Magnes próbował przywrócić działanie internetu, stwierdziłam, że coś stało mi się z zębem, który parę lat temu leczony był kanałowo i który zresztą od jakiegoś czasu mnie pobolewał, co samo w sobie było dziwne, bo to przecież ząb martwy... Do tego pobolewał wyraźnie inaczej od pozostałych dwóch też martwych, rwących niekiedy na zmianę pogody. Najpierw zadzwoniłam więc do dentystki i umówiłam się na następny dzień, a następnie zadzwoniłam do "operatora" internetu, z którym tym razem miał w moim imieniu porozmawiać Magnes. Daliśmy jednak spokój, usłyszawszy o konieczności dziecięciominutowego wysłuchiwania melodii w oczekiwaniu na połączenie z konsultantem... Magnes orzekł, że wyjątkowo :-) może to jednak nie być wina "operatora", tylko albo routera, albo najprawdopodobniej zasilacza, który był zimny po wyjęciu z gniazdka. Cały ten sprzęt został zapakowany do torby i pojechał do diagnostyki. Ja zostałam wsparta informatycznym słowem, że może uda się przywrócić internet bez wydzwaniania do "operatora", pozostałam poza tym z wizją rychłego spotkania ze stomatologiem, którego to spotkania ząb wyczekiwał z utęsknieniem...

Następnego dnia musiałam wyjechać z pracy wcześniej, by zdążyć do dentystki na umówioną godzinę. Do Wrocławia dotarłam okazją i wysiadłam przy "Koronie". Tam odkryłam, że chociaż mam przy sobie cztery bilety trzydziestodniowe, to jednak żaden z nich nie jest tym, który kupiłam przed dwoma tygodniami... Oznaczało to, że od nie wiadomo jakiego czasu jeżdżę bez biletu, nie potrafiłam sobie natomiast przypomnieć co z nim zrobiłam, a to dodatkowo mnie jeszcze zdenerwowało. Telefonicznie uspokajana przez Arkiszonika, postanowiłam kupić bilet dobowy. Mokry przystankowy automat bardzo chętnie zjadł obiad w postaci ośmiu złotych, zgrzytnął nawet z zadowolenia, na tym jednak skończyły się jego działania. Nie chciał wydać ani biletu, ani tego, co połknął. Spisałam więc jego numer i schroniwszy się przed deszczem, zadzwoniłam do "właściciela". Była to trzecia tego typu historia i dotąd zawsze uznawano moje reklamacje i albo odsyłano mi jednorazowe bilety listem, albo przywieziono taki, jakiego automat mi nie wydał. Tym razem okazało się, że pan obsługujący automaty pojawi się za 20 minut i zobaczy co się stało. Zgodziłam się czekać, zwłaszcza że zamierzałam jeszcze zjeść obiad. Po czterdziestu minutach oczekiwania na telefon, sama zadzwoniłam do biura, akurat w momencie, w którym dzwoniono do mnie. Okazało się, że bilet po prostu nie został odcięty i w ogóle wyglądał dość mizernie, więc "jeśli będzie miała pani kłopoty z kontrolerami, to proszę powiedzieć, że miała pani kłopoty z wydrukiem". Spieszyłam się, więc już nie dyskutowałam na temat MOICH kłopotów z wydrukiem biletu, postanawiając ewentualne pretensje kotrolerów skierować bezpośrednio do pana z obsługi automatów, miałam w końcu numer jego komórki. Zostałam przeproszona w imieniu firmy :-), po czym wsiadłam do autobusu i natychmiast utknęłam w strasznym korku. Próbowałam pokonywać go trochę na piechotę, trochę przesiadkami, zaś ostatni przystanek przebiegłam, ale i tak się spóźniłam. Ząb został rozwiercony do kanałów, a gdy siedziałam na dentystycznym fotelu, pięć razy dzwonił do mnie Magnes, który w tym czasie znajdował się w sklepie, w którym mógł kupić nowy zasilacz, nie chciał jednak tego robić bez pytania. Zgodnie z jego przypuszczaniami - stary zasilacz nie działał i przez to nie działał też router, no i internet... Magnes w deszczu objechał z routerem i zasilaczem pół miasta, a tego wieczoru była ostatnia okazja, by mógł zajechać i do mnie... następna taka nadarzyłaby się za dwa tygodnie...

Podsumowanie dnia okazało się optymistyczne, bo powrócił internet, znalazłam bilet (w trakcie porządków wyjęłam go ze starymi paragonami, wśród których nie wiadomo dlaczego był schowany), a na temat zęba odbyłam taką oto pogawędkę z Arkiszonikiem:

- "Czyli ząb zdrowy?"

- "On nie może być zdrowy...bo jest martwy".

W środę okaże się, czy pomogły tajemnicze środki poszerzające kanały...brrr....

 

Poniżej jeszcze kartka, którą na Dzień Dziecka nadeszła z Opola

kartka na Dzień Dziecka

I wiosenne zdjęcie

wiosna 2010_32

Zapisałam się na Candy u:

Kraftylady Card

http://x-stitchandmore.blogspot.com/2010/05/finally-my-may-candy-and-april-winner.html

Candy

Kraftywheezle (do 10.06.2010)

http://kayloucraftyblog.blogspot.com/2010/05/blogaversary-candy.html

Candy

My Comfort Cottage (do 10.06.2010)

http://mycomfortcottage.blogspot.com/2010/05/followers-candy-time.html

Candy

PaperYumness

http://www.paperyumness.blogspot.com/

Candy