Zakładki:
Blog Izy
Blog Pastelki Kraban
Blogi robótkowe
Blogi robótkowe włoskie
Blogi robótkowe zagraniczne
Przydatne
Strony Przyjaciół i Znajomych
Tu kupuję
Zaglądam, czytam, odwiedzam
Żeglowanie
free counters
RSS
poniedziałek, 22 lipca 2013

Z walizki z haftami (walizka przywieziona przed laty z Lwowa) wydobyłam zaczętą jakiś czas temu serwetkę z makami. I wreszcie ją skończyłam. Planowałam wprawdzie, że maków będzie na niej dużo więcej, ale spodobało mi się tak jak jest teraz. Serwetka była robiona właściwie od końca, bo najpierw została obszyta koronką, a później wyhaftowana. Pobyt w walizce zaliczyła, swoje odczekała.

serwetka z makami_01

serwetka z makami_03

serwetka z makami_04

serwetka z makami_02

serwetka z makami_07

serwetka z makami_05

serwetka z makami_06

Na wakacyjny wyjazd haft oczywiście biorę. Pamiętałam nawet, by nożyczki dać do bagażu rejestrowanego :-)  Na wrocławskim lotnisku już kiedyś odbierano mi jedne, ulubione w dodatku, na szczęście udało się przekazać je Pastelce Kraban, do której z tymi nożyczkami poleciałam w skarpetach, zapominając, że w tym czasie prześwietlane były moje buty... Nożyczki to jednak nic w porównaniu z eksponatami z gabloty na lotnisku, ukazującej co też ludzie próbują zabierać na pokład. Ozdobą kolekcji był chyba metrowy ostro zakończony metalowy drąg, być może część rożna. I ktoś chciał to mieć przy sobie w bagażu podręcznym.

Neapol na nas czeka. I Wezuwiusz. Później Rzym. Na wyjazd zakupiłam biały kapelusz ze wstążką, gdyż chcę wyglądać godnie ;-)

Wrócę, opowiem, zdjęcia pokażę :-). Proszę trzymać kciuki, żeby nasz plan podróży powrotnej nie zawiódł w żadnym szczególe, bo ugrzęźniemy w Neapolu lub Wenecji. Albo jeszcze gdzieś indziej... Możliwości jest dużo.

23:42, zyrafowo
Link Komentarze (3) »

Na zaproszenie żony kolegi z pracy brałam udział w "Warsztatach pod brzozą". Pod brzozą zebrała nas się całkiem spora gromadka w różnym wieku i o różnych zainteresowaniach. Młodsi preferowali uganianie się za małymi kotami, starsi - wycinanie przy pomocy maszynki motywów głównie bożonarodzeniowych. Święta już przecież za pasem, a wiadomo, że do przygotowań trzeba się zabrać dużo wcześniej, zaś lipiec to pora najodpowiedniejsza :-) Na "Warsztatach pod brzozą" postawiłam pierwsze kroki (chciałam napisać: krzyżyki, ale nie!) w hafcie matematycznym, a że pod okiem dwóch pedagogów, to poszło mi całkiem dobrze...

haft matematyczny_07

haft matematyczny_08

haft matematyczny_09

Zjedliśmy pyszne naleśniki z serem z domowymi polewami z wiśni i malin, a przy herbacie i cieście siedzieliśmy prawie do jedenastej w nocy.

Przeprowadzona została również akcja ratowania wróbla, który wpadł do ogrodowej wanny z wodą i nie mógł się wydostać. Po akcji wróbel uciekł, toteż zdaje się, że była skuteczna...

suszenie wrobla

Na zdjęciu wróbel jest już na etapie pół-wysuszenia. Przestał się trząść i
zaczął rozglądać wokół, prawdopodobnie kombinował jak tu się wyswobodzić...
Sądząc po jego wieku i braku wielu piór, to raczej kres jego życia, ale miał
swoje pięć minut, pięć osób biegających wokół niego, no i zdjęcia dla potomności... 

Obrazki z warsztatów, a wśród nich zdjęcia kartek wykonanych przez Izę, jej przetwory i jej aniołek z filcu

lato 2013_48

lato 2013_37

lato 2013_49

haft matematyczny_05

lato 2013_50

lato 2013_34

lato 2013_31

lato 2013_28

haft matematyczny_03

aniolek_08

haft matematyczny_06

lato 2013_51

kot_04

lato 2013_32

haft matematyczny_10

lato 2013_30

lato 2013_33

haft matematyczny_11

lato 2013_29

cos slodkiego_02

kot_03

lato 2013_35

kot_05

tworczy nielad_01

lato 2013_52

kot_06

niedziela, 21 lipca 2013

Księżyc po długim czasie zalegania w walizce z haftami doczekał się wreszcie ukończenia i obszycia. Teraz czeka na "włączenie" go do poduszki, która właściwie też już dawno powinna być gotowa i podarowana. Obietnica złożona, materiały zebrane, a maszyna do szycia czeka... teraz jednak zupełnie pochłania mnie pakowanie na naszą wakacyjną wyprawę. Pastelka Kraban doniosła mi dzisiaj, że czajnik do gotowania wody, który zakupiła specjalnie na wyjazd, jest już w jej walizce, wciśnięty pomiędzy buty i pasztety. Brzmi zachęcająco. Beata z kolei złożyła obietnicę, że swojej także specjalnie zakupionej na wyjazd walizki nie zamknie na zamek szyfrowy. Zapowiedziałam jej, że pobytu we Włoszech nie zamierzam zaczynać od poszukiwania kogoś kto umiałby ten szyfr złamać... Wystarczy już, że plan naszej podróży jest dość zwariowany, a zwłaszcza powrót zapowiada się wyjątkowo emocjonująco. Powoli zaczynam rozumieć Pastelkę Kraban, która dowiedziawszy się jak my z Beatą wracać zamierzamy, wybrała wersję najprostszą, chociaż samotną...

Poniżej księżyc i kolejne zdjęcia z lata

 pora na dobranoc_01

lato 2013_23

lato 2013_43

lato 2013_44

lato 2013_47

lato 2013_45

lato 2013_14

lato 2013_38

lato 2013_46

lato 2013_41

lato 2013_40

lato 2013_39

lato 2013_24

lato 2013_25

lato 2013_26

lato 2013_42

lato 2013_27

lato 2013_15

lato 2013_16

lato 2013_17

sobota, 20 lipca 2013

Dzisiaj będą dwie pszczoły, dużo kwiatków i trochę owoców...

recznik dla Mai_01

recznik dla Mai_02

recznik dla Mai_04

recznik dla Mai_05

recznik dla Mai_06

recznik dla Mai_03

lato 2013_11

lato 2013_18

lato 2013_12

lato 2013_03

lato 2013_04

lato 2013_05

lato 2013_06

lato 2013_20

lato 2013_19

lato 2013_21

lato 2012_22

lato 2013_07

lato 2013_09

lato 2013_10

22:38, zyrafowo
Link Dodaj komentarz »
środa, 17 lipca 2013

Miałam pewne problemy ze złożeniem tego breloczka i w końcu został sklejony. Mam nadzieję, że filiżanka z niego nie wypadnie...

breloczek_01

breloczek_03

breloczek_02

breloczek_04

I jeszcze dwa zdjęcia oprawionego obrazka dla Ani

dla Ani_09

dla Ani_10

poniedziałek, 15 lipca 2013

Obrazkowi dla Ani trudno było zrobić udane zdjęcie. Wzór z początku wydał mi się prosty, a później umęczyłam się z łagodnymi przejściami między kolorami, w których to przejściach krzyżyków wciąż nie mogłam się doliczyć... Efekt końcowy jednak spodobał mi się bardzo i Ania twierdzi, że jej też. Przyznaj się, Aniu, gdzież to obrazek powiesisz? ;-)

dla Ani_01

dla Ani_02

dla Ani_04

dla Ani_04

dla Ani_06

dla Ani_05

dla Ani_08

Chociaż wyjeżdżam dopiero za tydzień, jestem już na końcówce pakowania. Drobiazgi mające być dołożone do walizki zostały spisane w krótką listę, a mi pozostaje opracowywanie planu wycieczki oraz oczekiwanie na przesyłkę z filtrem polaryzacyjnym, który zamówiłam. Mały hafcik oczywiście ze mną jedzie, bo przecież nigdy nie wiadomo kiedy i gdzie nadarzy się okazja do wyszywania :-)

sobota, 13 lipca 2013

Serce z kwiatków gotowe jest w jednej trzeciej. Właściwie więcej pruję niż wyszywam, głównie z powodu mało czytelnego schematu, zakupiłam jednak lupę, nie poddaję się i serce będę mieć :-).

serce_16

Drugi dzbanek również nabiera kształtów

dzbanek_19

Porządkuję wiosenno-kulinarne fotografie :-) Po obejrzeniu ich zawsze głodnieję, czego wynikiem jest zazwyczaj kolejne upieczone ciasto...

podwieczorek_02

podwieczorek_03

wiosna 2013_214

wiosna 2013_117

wiosna 2013_214

wiosna 2013_219

wiosna 2013_218

wiosna 2013_216

wiosna 2013_215

wiosna 2013_221

podwieczorek_01

piątek, 12 lipca 2013

Biedronka umieszczona została w breloczku...

biedronka_02

biedronka_03

biedronka_04

Żabę natomiast zobaczyłam na niebie... Uśmiechniętą w dodatku. Pastelka Kraban usłyszawszy o tym, powiedziała, że jeśli napiszę o tym na blogu, być może odezwie się do mnie jakiś okulista albo specjalista od zaburzeń różnych... Ja jednak gotowa jestem zaświadczyć, że żabę na niebie widziałam. Konkretnie - chmurę w kształcie uśmiechniętej żaby. Niestety zanim zdołałam wyrwać się z zapatrzenia i wyjąć aparat, celem udokumentowania zjawiska, żaba rozpłynęła się, a wraz z nią jej uśmiech ;-)

niedziela, 07 lipca 2013

Bardzo polubiłam wyszywanie fartuszków na butelki. Motyw z kieliszkiem jakoś najbardziej mi na nie pasuje, staram się jednak zmieniać układ i wielkość towarzyszących kieliszkowi liści, a także dorzucać winogrono bądź oliwki.

Fartuszki stały się nieodłącznym elementem wręczanych ostatnio prezentów i dzięki temu wiem jeszcze kto i jak często na mój blog zagląda... Stali "bywalcy" nie dziwią się fartuszkom i od razu wiedzą co to jest! :-)

fartuszek_26

fartuszek_33

fartuszek_30

fartuszek_29

fartuszek_28

fartuszek_32

fartuszek_27

Pierwszy z dzbanków już gotowy. Pomyłkę w opisie mulin jakich powinnam użyć, odkryłam dopiero pod koniec wyszywania i to tylko dzięki temu, że wzór był w książeczce, którą kiedyś przysłała mi Valentina. Ja jednak skorzystałam z kupionego przed laty we Włoszech magazynu, wygodnego wprawdzie, bo składającego się z oddzielnych kartek wpinanych do segregatora, jednak do oznaczeń kolorów podchodzącego dość luźno. Jeden numer muliny po prostu pominęli i przez to poprzestawiały się w hafcie wszystkie odcienie szarości, które powinny być wyraźne, a nie są. Wypruwać jednak niczego nie zamierzam...

dzbanek_17

dzbanek_18

sobota, 06 lipca 2013

Ręcznik Oleńce został już wręczony, więc mogę go pokazać. Pierwszy raz za wyszywankę dziękowano mi tak radośnie i żywiołowo, że zarówno ja, jak i obdarowana nią pięcioletnia Ola znalazłyśmy się na podłodze... prezentem przykryte... Omal nie wpadłyśmy przy tym do otwartej walizki. Ola zapewniła mnie, że oprócz motyli najbardziej lubi kwiatki i biedronki, a więc to, co na ręczniku się znalazło :-)

recznik dla Oli_01

recznik dla Oli_02

recznik dla Oli_03

recznik dla Oli_04

recznik dla Oli_05

recznik dla Oli_06

recznik dla Oli_07

recznik dla Oli_08

recznik dla Oli_09

recznik dla Oli_10

Tagi: ręczniki
22:05, zyrafowo
Link Dodaj komentarz »
środa, 03 lipca 2013

Archiwalne jabłko jest z robakiem. Wyszywać zaczęłam go jeszcze w Rzymie, a więc ponad pięć lat temu. Wzór wydał mi się piękny. Tak piękny, że "zauroczona" jabłkiem i robakiem, długo nie mogłam się zabrać za dokończenie wyszywanki ;-) Wreszcie dokupiłam odpowiednią tasiemkę, wydobyłam resztki filcu z szycia ozdób bożonarodzeniowych, znalazłam guzik z liściem i powstała zawieszka. Tylko robak wydaje się lekko zniesmaczony. Dlaczego? Nie wiem...

jablko_01

jablko_04

jablko_03

jablko_02