Zakładki:
Blog Izy
Blog Pastelki Kraban
Blogi robótkowe
Blogi robótkowe włoskie
Blogi robótkowe zagraniczne
Przydatne
Strony Przyjaciół i Znajomych
Tu kupuję
Zaglądam, czytam, odwiedzam
Żeglowanie
free counters
RSS
niedziela, 26 września 2010

Jakiś czas temu obiecałam Pastelce Kraban, że wyhaftuję dla niej kota. Jako, że w naturze :-) ma ona kotów sztuk dwie oraz jedno akwarium, więc pomyślałam, że przy okazji dobrze by było zrobić dla futrzaków instrukcję dotyczącą sposobu łatwego dostania się do rybek... Jak dotąd swoich sił w "połowach" spróbował tylko jeden kot, co zakończyło się dla niego kąpielą w akwarium i unikaniem zbliżania się do niego przez dłuższy czas.

Zdjęcie haftu z lampą błyskową i bez

kot z wedka_01

kot  z wedka_02

Dzisiaj zamiast zdjęć z Tatr, których mam jeszcze trochę do pokazania, będą zdjęcia grzybów w sobotę zrobione przez Arkiszonka.  Sfotografował także pająka, ale jakoś nie mogę się przemóc, by go tutaj wstawić.

grzyby_01

grzyby_02

grzyby_03

grzyby_04

 

grzyby_05

I jeszcze kilka zdjęć z wrocławskiego ZOO

ZOO 2010_01

ZOO 2010_02

ZOO 2010_03

Zapisałam się na Candy u:

My Lucky

http://mylucky-ladybug.blogspot.com/2010/08/blog-candy-buttons-or-raggedy-ann.html

Candy

Haftowane prezenty

http://haftowaneprezenty.blogspot.com/2010/09/cukierek-imieninowo-rocznicowy.html

Candy

In My Minds Eye

http://mymindseyecreations.blogspot.com/2010/08/party-time.html

Candy

SemplicementeQuilt

http://semplicementequilt.blogspot.com/2010/09/giveeeeeeeeawayyyyyyyyyy.html

Candy

Decou-galeryjka

http://decou-galeryjka.blogspot.com/2010/08/candy-wrzesniowe.html#comment-form

Candy


sobota, 25 września 2010

Miś wyhaftowany został już jakiś czas temu, ale dopiero teraz trafił do prania i prasowania

mis_02

Na dziesiątą Rocznię Ślubu, na którym byłam druhną :-), powstała taka oto kartka

rocznicowa kartka_01

rocznicowa kartka_02

Opowieści z drogi na Rysy część dalsza... Zdjęciowo dotarłam wreszcie do Chaty Pod Rysmi - schroniska położonego 2250 m.n.p.m, w którym w tym roku działał jedynie bufet na wolnym powietrzu.

wyprawa na Rysy_43

Wypiliśmy z Arkiszonem po kubku przepysznej herbaty

wyprawa na Rysy_44

W Chacie pod Rysmi zakupiłam koszulkę, która miała mnie dodatkowo zachęcić do wejścia na szczyt, do którego z tamtego miejsca była jeszcze chyba godzina drogi. Bo jak nie wdrapać się na Rysy, skoro ma się -i to już na sobie- koszulkę z takimi rysunkami?

koszulka z Rysow_01

koszulka z Rysow_02

Zarówno malinowa herbata, jak i koszulkowa zachęta zadziałały, mimo, iż przy schronisku zobaczyłam takie oto ostrzeżenie...

wyprawa na Rysy_45

wyprawa na Rysy_46

Zapisałam się na Candy u:

ARTE BANALE

http://artebanale.blogspot.com/2010/09/oddam-w-zwinne-rece.html

Candy

TWORY PYSI

http://tworypysi.blogspot.com/2010/09/ogaszam-candy.html

Candy

Bela Stitches

http://belastitches.blogspot.com/

Candy

Moje małe wariacje na przeróżne tematy

http://jolazola.blogspot.com/2010/08/74-bo-ja-candy-urodzinowe-ogaszam.html

Candy

Zakładkobranie u Babci Vilemoo!

http://vilemoo.blox.pl/html/1310721,262146,169,170.html?1,1

Zakładkobranie

środa, 22 września 2010

Dzisiaj  jest dzień chwalenia się prezentami z lawendowej wymianki, tymczasem ja wyszłam z domu przed szóstą, a wróciłam o dwudziestej drugiej... od razu włączyłam komputer i przystępuję do pokazania zdjęć :-)

Najpierw śliczności, które otrzymałam od Edy z Szafirowego Zakątka:

http://eda-z-szafirowego.blogspot.com/2010/09/lawendowa-wymianka-znow-sie-chwale.html

Wszystko razem, ale już bez czekolady, którą razem z Arkiszonikiem wcześniej zjedliśmy...

lawendowa wymianka_01

Przepiękne i niezwykle starannie wykonane serduszko

lawendowa wymianka_02

To zdjęcie zrobione z zamiarem "artystycznego" ujęcia lawendowych skarbów

lawendowa wymianka_03

Chustecznik - nie dość, że śliczny, to jeszcze od razu w użytku, bo złapało mnie przeziębienie

lawendowa wymianka_04

Na pierwszym planie poduszeczka wypełniona lawendowym kwieciem :-)

lawendowa wymianka_05

Jeszcze raz bardzo dziękuję Edzie za wszystko, co dla mnie przygotowała, a Moteczkowi za -jak już wiele osób wspominało- prefekcyjne przygotowanie wymianki.

 

Ja wysyłałam paczuszkę  dla Baszki z Baszkowej Galerii

http://baszka-dzierga.blogspot.com/2010/09/wymianka-lawendowa.html

i w owej przesyłce znalazło się to:

lawendowa wymianka_06

lawendowa wymianka_07

lawendowa wymianka_08

lawendowa wymianka_13

lawendowa wymianka_09

lawendowa wymianka_12

lawendowa wymianka_10

lawendowa wymianka_11

Nie wiem dlaczego tak mi jakoś motylkowo wyszło, przecież miała być lawenda... Baszce na szczęście się spodobało i z tego bardzo się cieszę :-)))

Kartki z Wrocławia nie posłałam, bo to dla drugiej Wrocławianki żadna atrakcja. Dołożyłam natomiast pocztówkę z Rzymu, który jest trochę takim moim drugim miastem :-)

niedziela, 19 września 2010

Kosz z kwiatami skończony został już dawno temu, ale wciąż zaliczał kolejne prania i odplamiania. Do pokratkowania kanwy użyłam bowiem fioletowego flamastra spieralnego (takiego dla dzieci), którego ślady po praniu zbladły wprawdzie, jednak pozostawały widoczne pomimo wielokrotnego moczenia haftu w przeróżnych odplamiaczach oraz proszkach, jak również - w przypływie desperacji - prania w pralce... Z flamastrem poradziło sobie dopiero cud-mydło przywiezione z wakacyjnej wyprawy, ale i ono zastosowane musiało być dwukrotnie, a i tak zarys fioletowych kresek pozostał. Machnęłam już jednak na to ręką i zabrałam się za obfotografowanie haftu. Żadne ze zdjęć nie oddaje rzeczywistych kolorów, mimo, iż dwa z nich były robione aparatem Arkiszona, specjalnie do tego celu wypożyczonym (a że przy okazji powstało około dwustu innych zdjęć...to było przecież do przewidzenia :-).

kosz z kwiatami_02

kosz z kwiatami_03

kosz z kwiatami 04

Dostałam przepiękną paczuszkę z wymianki lawendowej. Nie mogę się już doczekać kiedy będzie można pokazać zdjęcia. Sama przesyłkę wyślę dopiero jutro, ale są duże szanse, że zdąży na czas.

Poniżej kolejne zdjęcia z wędrówki na Rysy

wyprawa na Rysy_38

wyprawa na Rysy_39

wyprawa na Rysy_40

Budyneczek, widoczny na zboczu, to toaleta - nie dość, że jedyna w swoim rodzaju :-), to jeszcze z przepięknym widokiem z wewnątrz. Tylko to usytuowanie nad przepaścią może nieco stresować... Za to oczekując w kolejce można pohuśtać się na specjalnej ławce :-)

wyprawa na Rysy_41

wyprawa na Rysy_42

Zapisałam się na Candy u:

Le coccole creative

http://lecoccolecreative.blogspot.com/2010/09/primo-compliblog-e-giveaway.html

Candy

U Magdy...

http://magda79.blogspot.com/2010/08/candy-candy.html

Candy

Scrapbooking Rudlis

http://papierowaobsesja.blogspot.com/2010/09/kolejne-candy-u-rudlis-candy-blog.html

Candy

czwartek, 16 września 2010

Byłam wczoraj na warsztatach "Godzina na scrapa", no i się wciągnęłam... Cóż mogę poradzić? :-) Obawiam się, że moja kolekcja dziurkaczy, papierów i stempli będzie się powiększać razem z kolekcją mulin i wzorów. Na szczęście koraliki i guziki staną się częścią wspólną owych zbiorów... uczyłam się chyba czegoś takiego kiedyś na matematyce ;-)

Karteczka na warsztatach powstała taka

kartka_02

I tradycyjnie już parę zdjęć z wyprawy na Rysy

wyprawa na Rysy_32

wyprawa na Rysy_33

wyprawa na Rysy_34

wyprawa na Rysy_35

wyprawa na Rysy_36

wyprawa na Rysy_37

Zapisałam się na Candy u:

WłasnoRęcznie

http://malflu.blogspot.com/2010/08/candycandycandy.html

Candy

Rustykalny dom

http://rustykalnydom.blogspot.com/2010/08/ogaszam-moje-pierwsze-candy.html

Candy

22:20, zyrafowo
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 13 września 2010

Mysz z balonem udała się ostatnio -ze sporym spóźnieniem niestety- na obchody trzydziestej rocznicy urodzin.

mysz_03

kartka z myszką

Powstała też mała wyklejanka urodzinowa...

kartka_01

oraz taka z okazji drugiej Rocznicy Ślubu...

kartka rocznicowa

W sobotę zakupiłam deskę do prasowania. Oczywiście nie miałam kiedy tego zrobić, jak tylko wówczas, kiedy nie działa winda... Co jednak można poradzić na to, że od dawna wymarzona, wielka i piękna :-) deska do prasowania akurat teraz pojawiła się w ofercie jednego ze sklepów, za tydzień zniknie, a winda wymieniana będzie do końca miesiąca... W wyprawie po deskę dzielnie towarzyszył mi Arkiszon, nie do końca rozumiejący ideę prasowania ;-), lecz pogodzony już z tym, że kupno owej deski (najlepiej w kwiatki!) mnie uszczęśliwi... Arkiszon najpierw pomagał w dostarczeniu deski do kasy, co wcale takie proste nie było, bo wieziona w wózku, całkowicie przesłaniała mu widoczność. Później udało mu się załadować deskę do auta i to nawet tak, że jej nogi nie wbijały nam się w szyje. Wystawały zresztą tylko trochę. Na moje zapewnienia, iż nie jest taka wielka, stwierdził, że jest ogromna. Przekonałam się o tym podczas następnego etapu, którym było wnoszenie deski na dziewiąte piętro - poziomo nie mieściła się na zakrętach schodów...

Kolejna seria zdjęć z lipcowej wyprawy na Rysy

wyprawa na Rysy_26

Niestety - ze szlaku widzieliśmy akcję poszukiwania (i znalezienia) przez TOPR ciała polskiego turysty, który zginął kilka dni wcześniej, po tym jak samotnie wybrał się na wędrówkę

wyprawa na Rysy_27

W kilka chwil mgła zrobiła się taka, że trochę baliśmy się, by nie doszło do kolejnego wypadku

wyprawa na Rysy_28

wyprawa na Rysy_29

wyprawa na Rysy_30

wyprawa na Rysy_31

Zapisałam się na Candy u:

Z filcu i nie tylko

http://filcaki.blogspot.com/2010/08/moje-pierwsze-candy.html

Candy

Annikowo

http://annikowo.blogspot.com/2010/08/rozdaje-przydasie.html

Candy

Sentimental Living

http://sentimental-living.blogspot.com/

Candy

23:19, zyrafowo
Link Komentarze (1) »
piątek, 10 września 2010

W mieszkaniu zrobiło się tak zimno, że z czeluści szafy wydobyłam różowo-szary dres z polaru pochodzący z czasów, kiedy marzłam w Rzymie. Chociaż może zabrzmi to paradoksalnie, ale w tak kojarzącej się z ciepłem i słońcem Italii, zimami, ale przede wszystkim jesieniami, wymarzłam się chyba bardziej niż gdy wiele lat mieszkałam na Podhalu... Dlatego też wówczas gruby dres zakupiłam, a i dzisiaj chętnie się weń przyodziałam :-) Czekam teraz na włączenie centralnego ogrzewania, a także na uruchomienie windy, co potrwa znacznie dłużej, bo właśnie jest wymieniana. Mam więc codzienną dawkę ruchu, zwłaszcza jeśli na dziewiąte piętro trzeba wnieść zakupy. Wczoraj natomiast gdy na kilka godzin wyłączono wodę, obawiałam się, że dawka przymusowego wysiłku fizycznego zostanie zwiększona o konieczność wnoszenia również wiader z wodą...

Jeszcze w wakacje zrobiłam zawieszkę z owcą - "prototyp" tej, którą wysłałam na motylkową wymiankę. Truskawkę by się zjadło...a czereśnię jeszcze chętniej...

zawieszka-owca_01

zawieszka-owca_02

Dalszy ciąg zdjęć ze słowackiej wyprawy na Rysy

w drodze na Rysy_20

w drodze na Rysy_21

w drodze na Rysy_22

w drodze na Rysy_23

w drodze na Rysy_24

w drodze na Rysy_25

Żywa i martwa natura czyli bukiet kwiatów odbijający się w szklance z owocowym kompotem

kwiatki i kompot

Zapisałam się na Candy u:

Literatura współczesna

http://magdamatraszek.blox.pl/html

Candy

Graciarnia

http://demonkowa-graciarnia.blogspot.com/

Candy

Zjawa ciągła światła białego

http://zjawa79.blogspot.com/2010/08/candy-na-koniec-lata.html

Candy

niedziela, 05 września 2010

Domek zaczął powstawać w lutym jako wyraz mojej fascynacji nową książeczką "Border collection", jednak wykończony został dopiero teraz, a kanwa wbrew pozorom wcale nie jest przezeń zaplamiona, tylko ufarbowana herbatą i papryką ufarbowana przeze mnie.

domek_01

domek_02

Lubię dawać w prezencie ręcznik z przyszytą kanwą z wyhaftowanym imieniem oraz jakimś motywem, który -jak zawsze żywię nadzieję - będzie się nowemu właścicielowi ręcznika podobać. Ostatnio jednak przekonałam się, że lepiej, by się ręcznik nie spodobał za bardzo... Tak było w przypadku mamy Pastelki Kraban, która zamierza swój wyłącznie dekoracyjnie wywieszać w łazience, ja natomiast kupiłam jej specjalnie taki z droższych i grubszych, żeby zapewnić komfort użytkowania :-/. Z kolei Arkiszonik jeden z otrzymanych ode mnie haftowanych ręczników pozostawił w niemieckim motelu, gdzie spał w drodze na swój rejs po Bałtyku. Do motelu dzwonił i wysłał kilka mejli, w wyniku czego obiecano mu ręcznik wysłać pocztą, jednak okazało się, że przesyłka wróciła, nie opuściwszy nawet Niemiec. Adres był poprawny, a przyczyn podawano kilka, z których każda kolejna była coraz bardziej zawikłana. Ręcznik wysłano ponownie, a Arkiszonik zapowiedział mi, że jeśli i tym razem wróci, to on osobiście po niego do tego motelu pojedzie. Kilkaset kilometrów jazdy po ręcznik z hafcikiem... czuję się bardzo doceniona :-)


Poniżej kolejne zdjęcia z sierpniowej wycieczki na Rysy.

w drodze na Rysy_13

Po kilkudniowych ulewach było na niektórych odcinkach szlaku wody po kostki, mimo to spotykaliśmy osoby wędrujące beztrosko w tenisówkach, a nawet sandałach. Jak pokonywały one mokre łańcuchy, doprawdy nie mam pojęcia...

w drodze na Rysy_12

w drodze na Rysy_14

w drodze na Rysy_17

w drodze na Rysy_18

w drodze na Rysy_16

w drodze na Rysy_19

Jakiś czas temu przez

http://ponitcedoklebka.blogspot.com/2010/08/zabawa-blogowa.html

zostałam zaproszona do blogowej zabawy.

Zasady:
1.Napisz, kto przyznał Ci tę nagrodę
2.Wymień 10 rzeczy, które lubisz
3.Przyznaj tę nagrodę 10 innym blogerom i poinformuj ich komentarzem

Miałam problem z wybraniem TYLKO dziesięciu rzeczy, które lubię...spróbowałam jednak:

1. Robić zdjęcia (o czym wie każdy, kto mnie zna :-)

2. Oglądać zdjęcia (nie tylko te przeze mnie zrobione ;-)

3. Przeglądać ulubione blogi w internecie

4. Oglądać stare polskie komedie, z których większość znam na pamięć

5. Długo spać, kiedy za oknem chlupie deszcz

6. Wycieczki piesze, górskie i różne inne, a także żeglowanie

7. Wyszywać, robić kartki, albumiki, próbować nie przyszyć sobie palców

na maszynie do szycia

8. Słodycze i kawę

9. Czytać książki, szczególnie zaś kryminały

10. To dopiero początek listy ulubionych rzeczy... a wciąż odkrywam nowe

Obawiam się, że w międzyczasie już chyba każdy z odwiedzanych blogów został do zabawy zaproszony, więc nie wyznaczę nikogo, chyba, że chętnego :-)