Zakładki:
Blog Izy
Blog Pastelki Kraban
Blogi robótkowe
Blogi robótkowe włoskie
Blogi robótkowe zagraniczne
Przydatne
Strony Przyjaciół i Znajomych
Tu kupuję
Zaglądam, czytam, odwiedzam
Żeglowanie
free counters
RSS
piątek, 30 października 2009

Ukończyłam ostatnio zestaw kupiony jeszcze chyba na wiosnę. Bardzo spodobał mi się pomysł, okazało się jednak, że nie umiem wyszywać na drukowanej kanwie. Jest dla mnie za sztywna, a przede wszystkim ma zbyt mało czytelne oznaczenia. Poza tym nadruk prześwituje, no i nic nie da się zmienić. Jednak szkoda mi było kanwy i dołączonych mulin, dziubdziałam więc te truskawki, aż wreszcie pojawiły się w całości. Kanwę i tekturkę na filiżankę wycięłam przed przyklejeniem, natomiast truskawki na dzbanku, który poszedł na pierwszy ogień, przycinane były skalpelem... Niczym innym się nie dało, a odklejenie wszystkiego równałoby się zniszczeniu wyszywanki.

dzbanek i filizanka

Kilka zdjęć z jesiennego Wrocławia

jesienny Wroclaw

jesien 2009 01

jesien 2009 02

jesien 2009 03

Ostatnio znalazłam swój zeszyt z dzieciństwa i zobaczyłam jakie egzystencjonalne problemy mnie wtedy trapiły

dlaczego

"Dlaczego dziwo jest dziwne?" - dotąd nie znalazłam odpowiedzi na to pytanie...

A tak wyglądał mój ideał kobiety :-))

znalezisko

środa, 28 października 2009

W sobotę byłam z Kroyem na weselu w Nowym Targu. Oczywiście miałam dylemat w co się ubrać, a z krótszej i -ponoć ładniejszej- sukienki zrezygnowałam w obawie przed zmarznięciem (słusznie jak się okazało!). Kroy na odświętny garnitur miał nałożony czerwony polar, w którym jeździł w pogotowiu. Mówił, że najwyżej w kościele będziemy się ukrywać gdzieś z tyłu, a później polar zdejmie. Tymczasem poprowadził pannę młodą do ołtarza... Osoba, która miała to zrobić, nie dotarła na czas, Kroy został więc wzięty z marszu, tyle tylko, że zdążył oddać mi polar - i już uroczyście kroczył w kierunku ołtarza, z panną młodą pod rękę, poprzedzany przez grającą kapelę góralską.

Samo wesele było w remizie strażackiej. Ciekawa jestem co by było, gdyby w straży zaczęło się palić w wyniku zajęcia się boazerii, którą wyłożona była sala, od sztucznych ogni umieszczonych na weselnym torcie... Na szczęście tego typu atrakcji nie było. Bawiliśmy się wspaniale i bardzo objedli, szczególnie serem...

Państwo Młodzi dostali od nas taki oto prezencik. Kolory nieco przekłamane, nie bardzo widać też, że kanwa jest błysząca...

Marzena i Pawel 01

Marzena i Pawel 02

Marzena i Pawel 03

 

Marzena i Pawel 04

Pyszności z nowotarskiego wesela.

slub Maryenz i Pawla

Gniazdo bocianie sfotografowane na peryferiach Wrocławia

gniazdo 01

gniazdo 02

Zapisałam się na Candy u:

Obsesja Kasiulka (do 30.10.2009)

http://obsesjakasiulka.blogspot.com/2009/09/moje-tajemnicze-candy.html

Kartkomania (do 30.10.2009)

http://kartkomaniacom.blogspot.com/2009/10/jesienne-candy-do-wygrania.html

Świat Babci Damurek (do 30.10.2009)

http://damurek.blogspot.com/2009/10/rozowe-candy.html

Cafe szydełko (do 31.10.2009)

http://cafe-szydelko.blog.onet.pl/Moje-candy,2,ID392064964,RS1,n

Brises koloruje (do 31.10.2009)

http://ana-brises.blogspot.com/2009/09/dzis-jest-jutro.html

Mój świat (do 31.10.2009)

http://izabelka78.blogspot.com/2009/10/candy.html

Kasikowy kącik (do 31.10.2009)

http://katrinowescrapy.blogspot.com/2009/10/mae-sodkosci.html

Arctia (do 01.11.2009)

http://arctia.blogspot.com/2009/10/moje-pierwsze-candy.html?showComment=1256570759882#c4808570476927636649

I Post- It di Mony (do 03.11.2009)

http://verymony.blogspot.com/2009/10/my-blog-candy.html

Cudaczki-dziwaczki (do 03.11.2009)

http://dorotaluk.blogspot.com/2009/10/candy.html?showComment=1256134439887#c1322231775495781918

 

 

czwartek, 22 października 2009

Wpisy w blogu wciąż robię z doskoku... W czasie mojej nieobecności wyszywałam prezenty i nie wyszywałam żab, które rade by już wkoczyć na zakupiony przed tygodniem koszyk. Kroy zastanawia się czasem jak się miewa nasza znajoma żaba z Parku Szczytnickiego...czy w ogóle jeszcze istnieje. Nie bardzo wiem jak to jest z żabami... Z tamtą byliśmy zaprzyjaźnieni, odwiedzaliśmy ją w jej dziupli nieopodal pomnika i stawu, dawała nam się pogłaskać, a i do fotografii czasem zapozowała . Tęsknię za czerwcem, kiedy to podczas wieczornych spacerów napotykaliśmy jeże... "Wierzę w jeże i w nietoperze też wierzę"- mówiliśmy. Nietoperze były i świetliki... Jakoś nie mogę się przekonać do tegorocznej jesieni, podobnie jak chyba wszyscy zresztą.

W sobotę zrobiłam udka z kurczaka w sosie miodowym. Jako, że parę dni wcześniej jedliśmy udka w sosie czosnkowym, byłam ciekawa które Kroyowi smakowały bardziej. Zapytałam go o to, zmywając naczynia, podczas gdy Kroy obgryzał jeszcze resztkę udka. Nic nie odpowiedział, a kiedy obejrzałam się, pełna podejrzeń, że z sosem miodowym jest coś jednak nie tak, zobaczyłam, że Kroy trzyma kostki pod światło i bardzo uważnie je ogląda. "Rzepkę widzę! I ścięgno! Mogę ci nawet powiedzieć która to była noga!" - wykrzyknął radośnie. Dla przyszłego ortopedy udka kurczaka mają nie tylko walory smakowe...

Poniżej kocyk dla kończącej dzisiaj półtora roku Wiktorii.

Elisabii bardzo dziękuję za wyróżnienie :-)

kocyk dla Wikusi 02kocyk dla Wikusi 01

kocyk dla Wikusi 03

Wakacyjne wspomnienia...

wakacje 2009 01

wakacje 2009 02

wakacje 2009 03

Zapisałam się na Candy u:

Salonik rzeczy ładnych (do 25.10.2009)

http://salonik-marci.blogspot.com/2009/09/sodkosci-na-jesienne-smutki.html#comment-form

Creare all'unicietto e altro (do 25.10.2009)

http://creareconluncinetto.blogspot.com/2009/10/il-mio-primo-blog-candy.html

Misz-masz Barbary (do 26.10.2009)

http://misz-maszbarbary.blogspot.com/2009/09/ogaszam-candy-w-ciemno.html

niedziela, 11 października 2009

Wyszywam ostatnio same prezenty, których pokazać nie mogę, bo nie byłyby już niespodzianką :-). Odszukałam więc zdjęcie jakiegoś leżakującego haftu, który będzie kiedyś obrusem...mam nadzieję, że będzie, bo zaczęłam go w początkach swojej przygody z igłą ;-), i nie zorientowałam się w porę, iż kolory owoców dobrane są dość dziwnie. W Rzymie kojarzył mi się ów haft ze złotą polską jesienią, pomieszaną w dodatku z włoską zimą, "reprezentowaną" przez cytrynę.

w wyszywaniu 04

Ten ręcznik podarowałam Siostrze Ani mieszkającej w Wiecznym Mieście. Myślę, że i tak będzie pamiętać nasz (Jadzi i mój) tam pobyt, ale na wszelki wypadek wyhaftowałam daty naszych przyjazdów, oraz wspólnego wyjazdu. Owca miała przypominać stadko pasące się na zboczu wzgórza, skąd rozciągał się piękny widok na Bazylikę Św. Piotra.

recznik dla S.Ani 01
recznik dla S.Ani 02

Ręcznik ozdobiony przeze mnie stanowił komplet z tym, który Siostra Ania dostała od Jadzi

recznik dla S.Ani 03

Zdjęcia zrobione w połowie września w połowie drogi między Pokojem a Zawiścią... dokładnie nie pamiętam.

dozynki 01dozynki 02

dozynki 03

dozynki 04

Super Emeryci 01

Super Emeryci 02

Zapisałam się na Candy u:

Laboratorium Flory (do czwórki)

http://floraservice.blogspot.com/2009/10/candy-candy.html

Moje różności (do 13.10.2009)

http://hobbyata.blogspot.com/2009/09/zapraszam-moje-pierwsze-candy-blogowe.html

Ushiilandia (do 21.10.2009)

http://ushiilandia.blogspot.com/2009/10/jesienne-candy.html

Kartkowanie (do 22.10.2009)

http://katharynka.blogspot.com/2009/10/candy-zwane-sodkosciami.html

Ania Konieczna (do 22.10.2009)

http://aniakonieczna.blogspot.com/2009/10/c-n-d-y.html

środa, 07 października 2009

Bukiecik wystąpił w charakterze prezenciku dla Renifera (Renifer to ona :) i znalazł swe miejce na grającej szkatułce. Renifer się ucieszyła, chociaż nie od razu znalazła przeznaczenie dla owej szkatułki. Jeśli nawet będzie to prezent kategorii "i co ja teraz z tym zrobię", to jednak zawsze bukiecik można wyjąć i spożytkować inaczej :-) Ostatnio coraz bardziej lubię małe hafty, które można wykorzystać na różne sposoby. Ważne jest też to, że wyszywa się je dość szybko. A Renifer dostała jeszcze miód oraz sól, tę ostatnią jednak nie do jedzenia, lecz do kąpieli. Razem dało to zestaw dosć dziwny ;-), ale nie pobiłam wyjątkowości prezentu, który Renifer przyniosła mi w celach świętowania obrony pracy magisterskiej - był to ni mniej ni więcej kilogram żółtego sera. Miało to nawet jakąś swoją ideologię, ale żadna z nas nie mogła sobie przypomnieć jaką... Niemniej Renifer byłą przekonana, że dobrze wywiązała się z jakiegoś obowiązku. Ja zaś przez parę dni żywiłam się serem, który na szczęście bardzo lubię.

bukiecik 01

bukiecik 02

Przybyła kolejna żaba z wyszywanki "Salta la rana"

zaba 04

Zdjęcia przyrodnicze (czy żabie by się tam podobało?)

w lesie 04w lesie 05

Zapisałam się na Candy u:

Zaczarowana Podusia (do 08.10.2009)

http://zaczarowanapodusia.blogspot.com/2009/09/zaczarowane-candy.html

Handmade by Che-lil (do 10.10.2009)

http://che-lil.blogspot.com/2009/09/pierwsze-candy.html

W poMyskowym świecie(do 11.10.2009)

http://pomyskowo.blogspot.com/2009/09/sodki-kocuszek-od-skanutka.html

Kochaskowo (do 11.10.2009)

http://kachaskowo.blogspot.com/2009/09/rozowo-cukierkowo-czyli-moje-pierwsze.html