Zakładki:
Blog Izy
Blog Pastelki Kraban
Blogi robótkowe
Blogi robótkowe włoskie
Blogi robótkowe zagraniczne
Przydatne
Strony Przyjaciół i Znajomych
Tu kupuję
Zaglądam, czytam, odwiedzam
Żeglowanie
free counters
RSS
wtorek, 13 września 2016

W domowych zbiorach odnalazłam etykiety z lat sześćdziesiątych. Sama tych czasów nie pamiętam, bo nie mogę :-), ale może komuś przypomni się jak to kiedyś było...

etykieta_01

etykieta_10

etykieta_02

etykieta_06

etykieta_03

etykieta_07

etykieta_04

etykieta_05

etykieta_08

etykieta_09

Tagi: archiwum
20:33, zyrafowo
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 12 września 2016

W lipcu ubiegłego roku przy okazji odwiedzin Goczałkowic, wybraliśmy się również do Pszczyny...

Pszczyna 2015_03

Pszczyna 2015_04

Pszczyna 2015_05

Pszczyna 2015_06

Pszczyna 2015_08

Pszczyna 2015_02

Byliśmy w Pokazowej Zagrodzie Żubrów, ale żubry nie były zainteresowane pozowaniem do zdjęć ;-), więc nie mają żadnego nadającego się do pokazania. Upał wykończył wszystkich...

Pszczyna 2015_01

Pszczyna 2015_07

Pszczyna 2015_09

Pszczyna 2015_10

Zbiornik Goczałkowicki

Goczalkowice_01

niedziela, 11 września 2016
czwartek, 08 września 2016

Czwartego dnia złombolowej podróży odwiedziliśmy Davos we wschodniej Szwajcarii, które jest podobno najwyżej położonym miastem Europy...

Zlombol 2015_128

Zlombol 2015_145

Zlombol 2015_140

Pogoda była tak piękna, że nie przyszło nam do głowy pożyczyć chociaż jedną parasolkę przed udaniem się na spacer. Okazało się później, że trzeba było...

Zlombol 2015_141

Zlombol 2015_144

Zlombol 2015_142

Zlombol 2015_138

Zlombol 2015_147

Zlombol 2015_139

Zlombol 2015_146

środa, 07 września 2016
wtorek, 06 września 2016

Czwartego dnia zeszłorocznego Złombolu po noclegu w Lichtensteinie wróciliśmy do Szwajcarii, do której z kolei dzień wcześniej późnym wieczorem przypłynęliśmy :-) z Niemiec...

Zlombol 2015_130

W drodze do Davos zobaczyliśmy wspaniały most

Zlombol 2015_129

Zlombol 2015_131

Zlombol 2015_132

Poprzedniego dnia wraz naszym Fiatem 125p płynęliśmy promem, a teraz naszła nas ochota na podróż koleją i to w dodatku tunelem pod Alpami...

Postanowiliśmy dowiedzieć się o godziny w których pociąg kursuje...

Zlombol 2015_133

Zlombol 2015_134

Uzyskawszy wszystkie informacje, podjęliśmy decyzję, że pociągiem (i równocześnie autem) pojedziemy po zwiedzeniu Davos. Wróciliśmy do widzianego wcześniej mostu i tym razem skorzystaliśmy z przejazdu :-)

Zlombol 2015_135

Zlombol 2015_137

Zlombol 2015_124

poniedziałek, 05 września 2016

Ukończony został pierwszy z sześciu planowanych hafcików dziecięcych :-)

haft 2016_27

haft 2016_26

haft 2016_32

haft 2016_31

haft 2016_33

haft 2016_30

haft 2016_34

sobota, 03 września 2016
piątek, 02 września 2016

 W ostatnich tygodniach powstały kartki imieninowe, urodzinowe, ślubne i na chrzest...

kartka 2016_09

kartka 2016_10

kartka 2016_13

kartka 2016_14

kartka 2016_15

kartka 2016_11

kartka 2016_12

Tagi: kartki
23:05, zyrafowo
Link Komentarze (1) »
czwartek, 01 września 2016
środa, 31 sierpnia 2016

Moja foto - relacja z wyprawy do USA zbliża się ku końcowi. Nareszcie, bo od wyjazdu minęły już prawie dwa lata... Dzisiaj trochę zdjęć z drogi na lotnisko, z samego O'Hare oraz podróży powrotnej...

scrap_02

Chicago 2014_41

Chicago 2014_48

Chicago 2014_46

Chicago 2014_47

Chicago 2014_42

Chicago 2014_44

USA 2014_11

USA 2014_10

USA 2014_03

wtorek, 30 sierpnia 2016
poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Dziękuję za Wasze odwiedziny na moim blogu i za ostatnie komentarze. Miałam krótki przestój, ale już powracam, tym razem ze zdjęciami z czerwcowego Gdańska...

Gdansk 2016_26

Gdansk 2016_15

Gdansk 2016_16

Gdansk 2016_17

Gdansk 2016_20

Gdansk 2016_23

Gdansk 2016_24

Gdansk 2016_21

Gdansk 2016_22

19:13, zyrafowo
Link Komentarze (1) »
środa, 24 sierpnia 2016

Czwartego dnia zaplanowaliśmy na wieczór dotarcie do mety, którą było Prato dello Stelvio we Włoszech. Jako, że biwakowaliśmy w Lichtensteinie (chyba jako jedyni z całej kilkusetosobowej złombolowej ekipy) i dojechaliśmy do niego późną nocą, dopiero rano nadszedł czas na zrobienie pamiątkowych fotografii z tego uroczego alpejskiego kraju. Na tablicach informacyjnych upewniliśmy się, że "nasi tu byli", o czym świadczyły nalepione na owych tablicach złombolowe naklejki. Nie wiem ile załóg zawitało na chwilę do Lichtensteinu, ale zapewne było to poprzedniego dnia...

Zlombol 2015_115

Zlombol 2015_112

Zlombol 2015_113

Dawna granica ze Szwajcarią

Zlombol 2015_120

Urocze, kręte i wąskie szwajcarskie drogi...

Zlombol 2015_121

Zlombol 2015_126

Zlombol 2015_122

Odnotować należy, że w Szwajcarii zrobiliśmy małe zakupy, a artykułem pierwszej potrzeby okazała się cebula - polska już nam się skończyła, zaś bez niej wszystkie posiłki były mało wyraziste ;-). W wyniku nieporozumienia między nami nabyliśmy półkilogramowy worek cebuli ekologicznej i na pewno była to najdroższa cebula, jaką w życiu jedliśmy... ale za to szwajcarska! ;-)

Zlombol 2015_127

Zlombol 2015_123

Zlombol 2015_125

wtorek, 23 sierpnia 2016

Po noclegu w Austrii, zwiedzeniu niemieckiego Lindau i Friedrichshafen, promowej przeprawie przez Jezioro Bodeńskie, późnym wieczorem przemierzaliśmy szwajcarskie drogi...

Zlombol 2015_102

Zlombol 2015_104

Zatrzymaliśmy się tylko na chwilę, kiedy to "tubylcy" na motorach chcieli zaprosić nas na jakiś mający się odbyć wkrótce festiwal czy coś takiego (nie pamiętam dokładnie). Zrobiliśmy z nimi kilka pamiątkowych zdjęć i pojechaliśmy do Lichtensteinu, który był celem trzeciego dnia podróży. Dotarliśmy tam późną nocą i bezskutecznie szukaliśmy znaku, który skierowałby nas na jakiś camping. Nikt z nas nie miał dostępu do internetu, co zwiększało atrakcyjność złombolowej przygody, ale wtedy mogło zaowocować nocnym zwiedzeniem całego małego państwa i w końcu snem na przydrożnej stacji benzynowej... W jakiejś miejscowości podjechaliśmy więc do stojącej na przystanku autobusowym osoby, która najpierw wybałuszyła oczy na widok naszego samochodu, a następnie zgodziła się sprawdzić w swojej komórce lokalizację najbliższego campingu. Gdy doń dojechaliśmy, recepcja była oczywiście zamknięta na głucho, ale przeczytaliśmy wywieszoną informację, że jeżeli nikogo z obsługi nie ma, to można się na campingu rozgościć samodzielnie, co też zrobiliśmy.

Rano naszym oczom ukazał się taki widok...

Zlombol 2015_105

Zlombol 2015_106

Nasze miejsce noclegowe - ależ tam było pięknie...

Zlombol 2015_110

Zlombol 2015_107

Zlombol 2015_108

Przed wyruszeniem w dalszą drogę...

Zlombol 2015_109

...i w drodze...

Zlombol 2015_114

Zlombol 2015_111